Te dane są straszne. Tym bardziej że opierają się nie na szacunkach, ale na faktach. Chińskie ministerstwo zdrowia podało, że od czasu oficjalnego wprowadzenia polityki jednego dziecka, czyli od 40 lat, w Chinach zabito 330 mln nienarodzonych dzieci. W ramach tych samych rozporządzeń sterylizacji poddano prawie 200 mln kobiet i mężczyzn.
Chiny od początku były krytykowane za prowadzoną politykę demograficzną. Miała ona przyczynić się do spowolnienia wzrostu chińskiej populacji, ale spowodowała przede wszystkim kłopoty dla samego społeczeństwa chińskiego. Wzrost gospodarczy, którym Chiny szczycą się na całym świecie, może się wkrótce skończyć, bo społeczeństwo starzeje się i jest coraz mniej rąk do pracy. Wskaźnik obciążenia demograficznego, który powstaje w wyniku porównania liczby ludzi w wieku produkcyjnym z liczbą dzieci i emerytów, wzrósł w Państwie Środka po raz pierwszy od 40 lat. Według analityków, struktura ludnościowa Chin jest charakterystyczna dla państw rozwiniętych, podczas gdy, jak wiadomo, Chiny są ciągle na drodze rozwoju. Kolejnym kłopotem jest brak symetrii między liczbą mężczyzn i kobiet. Ponieważ Chińczycy preferują potomka męskiego i często dochodzi do tzw. aborcji selektywnej, już teraz w kraju jest o 32 mln mężczyzn więcej niż kobiet.
Niemieccy biskupi mają nowego przewodniczącego. Został nim Heiner Wilmer SCJ, biskup diecezji Hildesheim, wybrany przez Konferencję Niemieckiego Episkopatu na trwającej właśnie w Würzburgu wiosennej sesji plenarnej. Przez ostatnie pięć lat przewodniczącym niemieckiego episkopatu był bp Georg Bätzing.
Bp Heiner Wilmer ma prawie 65 lat i pochodzi z północnych Niemiec. W wieku 19 lat wstąpił do Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego, czyli sercanów. Od 2007 do 2015 roku był niemieckim prowincjałem, a następne pięć lat przełożonym generalnym tego zgromadzenia. Heiner Wilmer studiował teologię i romanistykę we Freiburgu, Paryżu i Rzymie, uzyskując doktorat z teologii a przez rok pracował także jako nauczyciel niemieckiego i historii w Jesuit High School w Nowym Jorku.
Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego
Na wystawie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie znalazły się memy kpiące m.in. z męki Chrystusa. Po tym, jak sprawę nagłośniono, placówka informuje, że usunęła część ekspozycji. Z oświadczenia nie wynika, by autorzy wystawy widzieli w niej coś niewłaściwego. Tłumaczą tylko, że „uszanowali zdanie odbiorców”.
Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.