Reklama

Książki

Stanąć po stronie DOBRA

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiemy dobrze, że w odwiecznie trwającej walce zła z dobrem my, katolicy, mamy stanąć po stronie dobra, świadczyć dobro i je pomnażać. Czy z tego zadania, stawianego przez wymogi naszej wiary, potrafimy się choćby zadowalająco wywiązać? Takie pytanie nasuwa się wtedy, kiedy konfrontujemy ideał z codziennością, zwłaszcza z tą, której doświadczamy jako nachalna i wielostronna propaganda świata bez Boga. Twierdząca odpowiedź wiąże się z podjęciem wysiłku zbliżania codzienności do ideału. Najpierw jednak trzeba ożywić swe siły aksjologiczne i posiąść umiejętność rozeznawania, co jest dobre, a co złe, by móc wybierać dobro. To nasz wybór jest punktem zwrotnym, ukierunkowującym nas na dobro lub zło. Doskonałą pomocą w dokonywaniu właściwych wyborów jest najnowsza książka abp. Stanisława Wielgusa pt. „Stanąć po stronie DOBRA”.

Reklama

Książka jest wyborem wcześniej opublikowanych tekstów o misji kapłanów, ale skierowana jest nie tylko do kapłanów. Jej sensem jest uniwersalne przesłanie do współczesnego człowieka, który chce rozwinąć swoje człowieczeństwo. Jest owocem pięćdziesięcioletniej posługi kapłańskiej abp. Stanisława Wielgusa, ubogaconej pracą akademicką połączoną z pasterskim posługiwaniem i pełnieniem ważnych funkcji w hierarchii Kościoła. Dokumentuje to nota biograficzna wzbogacona licznymi fotografiami. Jednak najdoskonalszą rekomendację pracy autora stanowią słowa Benedykta XVI skierowane do jubilata, które potwierdzają nasze odczucia, że w pracach tych jest „wspaniałe objaśnianie filozofii chrześcijańskiej i wierność wobec Magisterium Kościoła”. Tego też potrzebują czytelnicy i słuchacze abp. Stanisława Wielgusa, którzy oczekują na głos pasterza pomagającego rozeznać współczesną sytuację. A rozeznanie to nie jest łatwe, bowiem - jak mówi autor - „w innej formie wkracza w życie narodów ten sam nienawidzący chrześcijaństwa ideowy bolszewizm” (s. 211). Dlatego pomoc pasterza, który przez dziesiątki lat kształcił i wychowywał inteligencję katolicką, a zarazem nie szczędził wysiłków, by w ekspresyjnej formie słownej wyrażać swe doświadczenia, przemyślenia i mądrość życiową, staje się rękojmią logicznej analizy rzeczywistości. Przy tym ukazuje dobro, które jest zasłonięte przez zamęt zalewających nas niczym fala tsunami nowych ideologii, napływających w tempie niepozwalającym na głębszą ocenę tego, co się dzieje. Zrozumienie podstaw owego „tsunami społecznego” należy do budowania swoistego systemu immunologicznego, chroniącego nas przed utratą najcenniejszych wartości rodzinnych, społecznych, narodowych i kulturowych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Książka jest rodzajem wypisów z tekstów opublikowanych wcześniej - w latach 2001-2011. Jej zasadnicza treść ujęta została w trzy części: „Współczesny kapłan w służbie Chrystusowi”; „Biskupie przesłanie do Braci Kapłanów”; „Współczesne zagrożenia ideowe”. Tę część zamyka nigdzie dotąd niepublikowany wykład na temat katolickiej nauki społecznej.

Publikacja, nasycona precyzją spostrzeżeń i bogactwem skojarzeń, zachęca i inspiruje, by stawać po stronie dobra.

Abp Stanisław Wielgus, „Stanąć po stronie DOBRA”, Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu, ul. Żeromskiego 4, 27-600 Sandomierz, tel. (15) 64-40- 400, e-mail: zamowienia@wds.com.pl, www.wds.pl

2013-03-25 12:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele? Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze. Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje. To prawda. A Zieliński się uparł. Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił. Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia? To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem. Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania. To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić. Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych… Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił. FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Rozpoczyna się Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej

2026-08-17 07:24

[ TEMATY ]

Jasna Góra

nowenna

Agata Kowalska

Jasnogórskie Śluby Narodu Prymasa Tysiąclecia stały się tematem przewodnim duchowych przygotowań do obchodzonej 26 sierpnia uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. Od 17 sierpnia na Jasnej Górze przez dziewięć kolejnych dni o godz. 18.30 przed jasnogórskim szczytem sprawowane będą Msze św. ze specjalnymi rozważaniami, które poprowadzi paulin, o. dr Rafał Wilk. W sposób szczególny uczestniczyć w nich będą wierni z częstochowskich parafii.

Dla tych, którzy nie mogą osobiście przybyć na Jasną Górę Msza św. z rozważaniami nowennowymi sprawowana będzie także o godz. 7.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu. Transmitować ją będzie Telewizja Polska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję