Reklama

Niedziela Świdnicka

Słowo pasterza

Wielkopostne wezwania

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Okres Wielkiego Postu trwa 40 dni. Dlaczego akurat 40? Otóż w Piśmie Świętym liczba 40 oznacza czas przemiany przed jakimś ważnym wydarzeniem zbawczym. I tak 40 dni trwał potop, po którym Bóg zawarł przymierze z ludzkością (zob. Rdz 7-8), 40 lat Izraelici chodzili po pustyni, zanim weszli do Ziemi Obiecanej (por Pwt 8, 2). Również 40 dni i nocy szedł Eliasz na górę Horeb, gdzie Bóg objawił mu się w szmerze łagodnego powiewu (zob. 1 Krl 19, 1-14) i 40 dni pościł Jezus na pustyni, gdzie kusił Go diabeł (zob. Mt 4, 1-11). Kościół zaprasza na, by w Wielkim Poście wejść - poprzez różne praktyki - w duchowy sens tamtych biblijnych wydarzeń.

Reklama

W Wielkim Poście jesteśmy wezwani do nawrócenia się do Pana Boga i do pojednania się z Nim: „Nawróćcie się do mnie całym swym sercem” (Jl 2, 12) - mówi do nas Bóg przez proroka Joela. „W imię Chrystusa prosimy, pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5, 20b) - wzywa nas św. Paweł. Nawrócić się można od czegoś i ku czemuś. Trzeba odejść od naszego myślenia po ludzku, wedle reguł tego świata, który natrafiamy dziś w mediach, w rozmowach codziennych i nawrócić się na myślenie Boże, które zawarte jest w słowie Bożym. Jest dzisiaj wielki zgrzyt, wielki rozziew między tym, co mówi i co proponuje Bóg, a tym, do czego dążą i co chcą wprowadzić za wszelką cenę zepsuci ludzie. Kiedyś w czasie wędrówki narodu wybranego, następca Mojżesza - Jozue zwrócił się do swoich rodaków w słowach: „Rozstrzygnijcie dziś, komu służyć chcecie, czy bóstwom, którym służyli wasi przodkowie… (Joz 24, 15) czy prawdziwemu Bogu? Wówczas lud odpowiedział: „Panu, Bogu naszemu, chcemy służyć i głosu Jego chcemy słuchać (Joz 24, 24).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W ostatnim czasie do Przewodniczącej Rady Miejskiej w Świdnicy wpłynął projekt uchwały autorstwa SLD w sprawie podjęcia działań mających na celu opracowanie programu zdrowotnego dla leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Można się dziwić, że mimo tylu wyjaśnień w tak publicznym tekście mówi się, że metoda in vitro jest leczeniem bezpłodności, co jest nieprawdą.

Drodzy bracia i siostry, nasze ocalenie jest tylko w Bogu i w Ewangelii Jezusa Chrystusa, a nie w praktykach sprzecznych z Bożym Prawem.

Jesteśmy w Wielkim Poście również wezwani do pełnienia dobrych uczynków

Pan Jezus wzywa nas do pełnienia uczynków pokutnych: jałmużny modlitwy i postu i poleca, aby je spełniać nie na pokaz, nie dla swojej chwały, ale dyskretnie na chwałę Pana Boga i pożytek ludzi. Ważne jest także to, by spełniać łącznie, integralnie, gdyż tylko wtedy stają się owocne. Winniśmy się więc dziś zastanowić, jak będzie wyglądać nasza jałmużna, czym i kogo będziemy wspomagać. Również trzeba się zastanowić, jak udoskonalić naszą modlitwę. W wielu kościołach codziennie trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Prawie zawsze są obecni na niej wierni, ale mogłoby być ich jeszcze więcej. W piątki Wielkiego Postu odbywają się nabożeństwa Drogi Krzyżowej a w niedzielne popołudnia nabożeństwa Gorzkich Żali. Co zrobimy, żeby nas było więcej w naszych świątyniach. A to takie ważne, by jak najczęściej trwać przed Bogiem, gdyż przed Nim jest nasze miejsce. Winniśmy sobie też przypomnieć, jakie mamy wady, jakie skłonności, które się Bogu nie podobają. Z czego by trzeba zrezygnować, by być bliżej Pana Boga. Jest to dziedzina praktyki postu.

Oprac. ks. Łukasz Ziemski

2013-02-27 14:23

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Michalik: nawrócenie jest duchowym rozwojem człowieka

[ TEMATY ]

abp Józef Michalik

Wielki Post

Joanna Trudzik

Abp Józef Michalik

Abp Józef Michalik

Nawrócenie jest duchowym rozwojem człowieka - przypomniał abp Józef Michalik z racji obchodzonej dzisiaj Środy Popielcowej, która rozpoczyna Wielki Post, czyli 40-dniowy okres pokuty.

Emerytowany metropolita przemyski zachęcił, abyśmy w tym czasie potrafili się wsłuchać we własne sumienie. - Niech prześwietli je również sam Bóg przez nasz udział w liturgii Eucharystycznej, aby ubogacił nas swoją mądrością. Nasze myślenie, postępowanie niech będzie podyktowane Jego sposobem wartościowania, spojrzenia na drugiego człowieka i cały świat - mówił gość Radia Plus Radom.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję