Często myślimy o przemijaniu, o odwiecznym przeznaczeniu człowieka i o tym, jak czymś niewiarygodnie nam potrzebnym jest miłosierdzie Boże. Wiemy bowiem, że wszyscy obarczeni jesteśmy wieloma słabościami i nasze sumienie obciąża wiele grzechów. Choć świat jakby rozszalał się wielkim krzykiem przeciwko Bogu, Jego przykazaniom i Jego prawu, opartemu na prawie naturalnym, to jednak On jest, Święty, Mocny, Nieśmiertelny i jednocześnie - Miłosierny.
Reklama
Rodzi się tu, rzecz jasna, pytanie o miejsce religii w życiu człowieka, bo z natury swej jest on istotą religijną, jednak może w większym lub mniejszym stopniu dopuszczać ją do głosu w swoim życiu. Przykłady skrajnego sprzeciwiania się zasadom religijnym i wszystkiemu, czego naucza i co czyni Kościół, mieliśmy choćby podczas rewolucji francuskiej, bolszewickiej czy innej, które odrzuciły Pana Boga, a tym samym umieściły człowieka w płaszczyźnie zwierząt, a okazało się, że najbardziej okrutnych i bezwzględnych. Zauważamy też dużą grupę ludzi uznających się za chrześcijan katolików, którzy zobowiązań płynących ze swej religii nie przyjmują do wiadomości lub je wypierają, tym samym stając się dla siebie, a także dla innych, bogami. Jeśli chodziłoby tylko o osobę takiego delikwenta, to jeszcze pół biedy, sam kiedyś w końcu odpowie za siebie na Bożym Sądzie. Ale przecież nikt nie żyje wyalienowany ze społeczeństwa, a więc musi oddziaływać na innych. Czyni to szczególnie wtedy, gdy pełni jakąś funkcję społeczną czy polityczną.
I tu mamy już szerokie spektrum różnych zachowań ludzkich, świadczących o krótkowzroczności tych, którzy dostali szansę zrobienia czegoś dobrego społecznie. Wielu z nich widzi tylko swój prywatny cel i krótkość kadencji, zapominają więc nawet o tradycji, w której wyrośli, nie myślą o Bożym prawie, o tym, co wypowiadają - czasem dlatego, że takie są oczekiwania - w słowach modlitwy czy zawierzenia. Zmieniają się do tego stopnia, że są zbulwersowani, kiedy Kościół przypomina im o podstawowych normach moralnych, o prawach i godności każdego człowieka, o wartości ludzkiego życia, o Dekalogu, który obowiązuje każdego chrześcijanina.
Wymogów płynących z wiary nie chcą przyjąć do wiadomości przedstawiciele rządzącej partii politycznej, bo dziś to ich blokuje, krępuje nieograniczone, wydawałoby się, możliwości działania. Nie myślą jednak nie tylko o jutrze - o swojej przyszłości po zakończeniu kadencji - ale i o swojej wieczności. Wydają się sobie samym bardzo ważni, a są po prostu przemądrzali, przebiegli, nie zauważają, że tańczą, jak im szatan łańcuszkiem przygrywa, i coraz bardziej pogrążają się w odmętach pychy, będącej pierwszym krokiem do zguby. Tymczasem Boży porządek życia jest ofiarowany człowiekowi wraz z całą naturą, także z naturą człowieka, i dlatego właśnie powinien być zachowany.
Dlatego szczególnie w Roku Wiary i w rozpoczynającym się Adwencie A. D. 2012 - skoro jest jeszcze czas na zrehabilitowanie się - trzeba zwrócić się do miłosierdzia Bożego i prosić o litość i wskazówki. Bo tylko wtedy, tylko z pomocą Bożą, tylko z Bożym spojrzeniem na świat zachowamy nasze człowieczeństwo, wyniesione przez Pana Boga tak wysoko.
Wiara w Jezusa Chrystusa jest naszą drogą do osiągnięcia zbawienia w sposób ostateczny. Ojciec Święty Benedykt XVI od początku przypomina nam o potrzebie odkrycia drogi wiary - mówił bp Tadeusz Rakoczy w środę 10 października br. w bielskim kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tam uroczystą Eucharystią zainaugurował Rok Wiary w diecezji bielsko-żywieckiej, który potrwa do 24 listopada 2013 r., do uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata
Inauguracja Roku Wiary w diecezji bielsko-żywieckiej odbyła się 10 października br. i została połączona z inauguracją Roku Akademickiego 2012/2013 w Instytucie Teologicznym im. św. Jana Kantego w Bielsku-Białej. Eucharystia rozpoczęła się o 15.30. Celebrował ją bp Tadeusz Rakoczy przy współudziale bp. Piotra Gregera i licznych kapłanów oraz zakonników z diecezji bielsko-żywieckiej. We Mszy św. uczestniczył również zwierzchnik Kościoła ewangelickiego - bp Paweł Anweiler, przedstawiciele władz wyższych uczelni z Bielska i Krakowa, i władz samorządowych, pracownicy naukowi i dydaktyczni, studenci i absolwenci, poczty sztandarowe, siostry zakonne, osoby w strojach regionalnych oraz inni wierni świeccy.
- Celem tego roku jest ponowne odkrycie treści wiary: wyznawanej, celebrowanej i przeżywanej. Podwoje wiary są dla nas zawsze otwarte i wiodą do Komunii z Bogiem - mówił bp Rakoczy w homilii. Hierarcha, nawiązując do wypowiedzi papieża Benedykta XVI, zwrócił uwagę na to, że obecnie kryzys wiary dotyka wielu ludzi, jednak ludzie wierzący powinni dbać o swoją wiarę, odnawiać ją i pogłębiać, i poprzez to na nowo nawracać się do Boga. Podkreślił, że wiara umożliwia składanie świadectwa, że wiara rośnie i umacnia się, gdy tylko człowiek wierzy i powierza siebie miłości mającej swoje źródło w Bogu. - Wiara bez miłości nie przynosi owoców, zaś miłość bez wiary byłaby tylko uczuciem, dogadzaniem sobie, nieustannie zagrożonym przez zwątpienie. A wiara i miłość potrzebują siebie nawzajem, gdyż jedna drugą urzeczywistnia. Wiara i miłość karmią się modlitwą - zaznaczył Ordynariusz, dodając, że modlitwa jest konieczna, by wierzyć.
Kończąc, Ordynariusz zauważył, że Rok Wiary powinien być także rokiem wzmożonej modlitwy w każdej parafii wśród rodzin i kapłanów, i szansą, by powstawały w parafiach nowe wspólnoty apostolskie i modlitewne. Stwierdził, że ludzie wierzący noszą w sobie wiarę, ale nie jest ona dość mocna, by się w pełni nawrócili do Pana. Potrzeba więc, by prosili Boga w modlitwie: „Panie, wzmocnij naszą wiarę”, co też pozwoli zrozumieć, że wiara jest łaską. - Mam nadzieję, że inaugurowany Rok Wiary stanie się dobrą inspiracją dla chrześcijan, którzy modlitwą, słuchaniem słowa Bożego i wysiłkiem osobistej pracy nad sobą będą dążyć do rozwoju i pogłębienia swojej wiary - podsumował.
Pod koniec Mszy św. przedstawicielom życia religijnego na Podbeskidziu wręczono wydane z okazji Roku Wiary zbiory dokumentów Soboru Watykańskiego II oraz egzemplarze Katechizmu Kościoła Katolickiego, które wraz z Ewangeliarzem w procesji wejścia zostały wniesione do kościoła i umieszczone przed ołtarzem. Przy ołtarzu znalazła się również przyniesiona w procesji z darami Księga Chrztów parafii - wyraz wdzięczności za wiarę przodków.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
O wsparcie przygotowywanego przez Konferencję Episkopatu Polski Funduszu Medialnego zaapelował do całej wspólnoty wiernych przewodniczący Rady KEP ds. Mediów i Komunikacji Społecznej, bp Rafał Markowski. Jest to, jak podkreśla, formą współodpowiedzialności za obecność Kościoła w przestrzeni informacyjnej i możliwość docierania z Ewangelią do nowych odbiorców. Odpowiedzialność za media katolickie spoczywa bowiem nie tylko na biskupach, kapłanach i redakcjach, ale na całej wspólnocie wiernych - stwierdza bp Markowski.
„Pierwszym «areopagiem» współczesnym jest świat środków przekazu” - pisał Jan Paweł II w encyklice Redemptoris missio (nr 37c). Słowa te, wypowiedziane w 1990 roku, zyskują dziś nową aktualność. Kościół od pierwszych dekad rozwoju nowoczesnych środków przekazu dostrzegał, że nie może być nieobecny w przestrzeni, w której kształtują się opinie, sumienia i kultura. Od papieża Piusa XII papieże wskazywali na konieczność świadomego uczestniczenia Kościoła w debacie publicznej, otwarcia się na mass-media oraz kształtowania własnych mediów. Paweł VI pisał, że Kościół czułby się winny przed Panem, gdyby nie korzystał z potężnych środków przekazu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.