Wydawany w Turynie dziennik „La Stampa” poinformował o niedawnym wewnętrznym liście sekretarza stanu kard. Tarcisia Bertone. W piśmie kardynał przypomina o obowiązującym duchownych stroju. Kardynałowie i biskupi pracujący w Watykanie w godzinach urzędowania mają obowiązek być w sutannach, natomiast księża albo w sutannie, albo w tzw. stroju krótkim - clergymanie. Zakonnicy i zakonnice muszą chodzić w strojach właściwych dla swojego zgromadzenia. List ma szczególną wagę, gdyż jest wyrazem osobistej woli Ojca Świętego Benedykta XVI. W jego obecności z kolei obowiązuje pełny strój właściwy dla biskupów, prałatów i kanoników.
„La Stampa” analizuje historię stroju duchownego i przyczyny jego rzadszego używania w ostatnich czasach. Widzi to zjawisko jako import z krajów, gdzie zakazane było chodzenie w sutannie czy pod koloratką. Zdaniem gazety, to stąd wzięło się rozprzężenie w tej sprawie. Dziś, zauważa dziennik, młodzi księża chętniej chodzą w sutannach niż ich starsi koledzy. „La Stampa” przypomina także dyrektywę Kongregacji ds. Duchowieństwa z 1994 r., w której czytamy o socjologicznych motywach noszenia stroju przez duchownych - jako swoistego znaku sprzeciwu wobec prądów sekularyzacyjnych i materialistycznych, tak silnych obecnie.
Francuzka Małgorzata Maria Alacoque, piękna, pełna życia córka królewskiego sędziego i notariusza, jako niespełna 24-letnia dziewczyna w 1671 roku wstąpiła do klasztoru sióstr Wizytek w Parayle-Monial. Wkrótce cały świat miał poznać niezwykłe objawienia, jakich doznawała w klasztornej kaplicy podczas adoracji Najświętszego Sakramentu lub po przyjęciu Komunii Świętej. Wizytka i wizjonerka z Paray-le-Monial jest dziś znana jako najważniejsza spośród wszystkich krzewicieli kultu Serca Jezusowego. To właśnie przed nią Pan Jezus odsłonił najskrytsze tajemnice swego Serca.
Podczas pierwszego z serii czterech wielkich objawień, które miało miejsce 27 grudnia 1673 roku, kiedy Kościół wspomina św. Jana Ewangelistę, s. Alacoque poznała miłość Najświętszego Serca Jezusowego do ludzi.
Tykająca bomba, kula śniegowa, wierzchołek góry lodowej. Niezależnie od tego, jak to nazwiemy, historia Warszawskiego Szpitala Południowego pisze się na naszych oczach każdego dnia. Chodzi oczywiście o jej ciemne karty.
Na szybko podsumujmy. Warszawski Szpital Południowy powstał pod czujnym okiem Rafała Trzaskowskiego – on sam chwalił się tym w kampanii prezydenckiej. Szerokim strumieniem popłynęły tam również środki z KPO. Dziś wiemy, że m.in. pozwoliły one sfinansować 1,6 mln zł rocznego wynagrodzenia dla lekarza i radnego Koalicji Obywatelskiej, którego ojciec jest znanym deweloperem, a matka prokuratorem. Za pokrewieństwo ani przynależność partyjną nikogo nie należy potępiać, ale nie ma też co udawać, że wszystkie te okoliczności nie mogły mieć wpływu na to, jak potoczyła się kariera młodego polityka partii rządzącej po zmianie władzy w Polsce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.