Reklama

Słowo pasterza

Ubóstwo drogą do zbawienia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W codziennym życiu stawiamy często pytania o sposób osiągania wytyczonych przez nas celów.
Trzeba wyrazić podziw dla młodego człowieka, który kiedyś upadł na kolana przed Chrystusem i zapytał: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”. Musiał wiele słyszeć o wartości życia wiecznego. Musiało go to fascynować. Uznał życie wieczne za rzeczywistość, ku której zmierza ziemskie życie człowieka, dlatego pytał, jak tam trafić, którędy iść, co robić. Jezus wskazał mu najpierw drogę od dawna już przez Boga wytyczoną, drogę przykazań, drogę wystarczającą, ale jak się okazało, drogę niejedyną i jeszcze nie najdoskonalszą. Chrystus zawyża poprzeczkę. „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!” (Mk 10, 21).
Nie przeszedł ów młodzieniec tej poprzeczki. Nie podjął tej doskonalszej drogi. Zrezygnował. Pozostał przy pierwszej. Co więcej, „spochmurniał i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości”. Żal mu było rozstać się z tym, co nagromadził. To spotkanie stało się dla Chrystusa okazją do wypowiedzenia słów: „Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego” (Mk 10, 23).
Ciągle pojawiają się ludzie, którzy pamiętają, co Chrystus zaproponował bogatemu młodzieńcowi i obierają drogę ubóstwa ewangelicznego. Są to ci, którzy otrzymali specjalne powołanie od Boga. Gdy ktoś idzie za głosem powołania zakonnego, musi wiele zostawić. Zresztą każdy wybór wiąże się z jakąś rezygnacją. Nie można wybrać wszystkiego. Jest taka prawidłowość w życiu osób konsekrowanych, że im ktoś więcej zostawił ze względu na Chrystusa, im ktoś pełniej oderwał się od dóbr tego świata, by lepiej naśladować Chrystusa, tym więcej zyskał wewnętrznego szczęścia, zadowolenia i wewnętrznej radości. To jest prawidłowość, która potwierdzała się w życiu świętych, bohaterów wiary, dobrych świadków Chrystusa. To jest prawidłowość, która potwierdza się także w naszym życiu: im więcej sobie odejmujemy i darujemy innym, tym zdobywamy więcej wewnętrznej satysfakcji.
Pan obiecał wielką zapłatę za rezygnację z czegoś dla Niego. Piotr zwrócił się do Chrystusa z zapytaniem. „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą” (Mk 10, 28). Chciał się dowiedzieć, jak Chrystus to policzy, jak ewentualnie to wynagrodzi. Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym” (Mk 10, 29-30).
Za zrezygnowanie dla Chrystusa otrzymuje się stokroć więcej już teraz, jeszcze w tym życiu. Doświadczają tego zakonnicy i zakonnice, którzy rzeczywiście zostawili wszystko, by pójść za Chrystusem, i którzy wiernie wypełniają swoje powołanie zakonne.
Pismo Święte nazywa drogę Bożych przykazań, drogę rad ewangelicznych, prawdziwą mądrością. Niech duch takiej mądrości nas ogarnie, duch umiłowania drogi za Chrystusem, duch wypełniania nie tylko Bożych przykazań, ale także duch opuszczania, rezygnacji dla Chrystusa i dla Ewangelii.

Oprac. ks. Łukasz Ziemski

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Gänswein: Benedykt XVI wyciągnął rękę, ale jej nie przyjęli. To straszne…

2026-07-03 21:42

[ TEMATY ]

lefebryści

Grzegorz Gałązka

„Pamiętam, jak Benedykt XVI wielokrotnie mówił mi, że właśnie przy ołtarzu - w centrum naszej wiary - brakuje jedności i pokoju. Musimy zrobić wszystko, aby je odzyskać” - powiedział największemu włoskiemu dziennikowi - Correire della Sera arcybiskup Georg Gänswein, przez dwadzieścia lat prywatny sekretarz Josepha Ratzingera, a obecnie nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich. Odniósł się do pogłębiającego się kryzysu w relacjach z Bractwem św. Piusa X.

Wspominając pontyfikat Benedykta XVI obecny papieski przedstawiciel w Wilnie, podkreślił, że papież bezskutecznie próbował doprowadzić do pojednania już w 2009 roku.
CZYTAJ DALEJ

Jubileusz w Bardzie. Abp Mokrzycki: Rodzice, dajcie świadectwo

2026-07-03 16:46

[ TEMATY ]

jubileusz

Bardo

abp Mieczysław Mokrzycki

Maciej Sergel/Vatican Media

Jubileusz koronacji figury Matki Bożej w Bardzie.

Jubileusz koronacji figury Matki Bożej w Bardzie.

Święte rodziny, rodzice dający świadectwo wiary i młodzi, którzy nie wstydzą się Chrystusa – to, zdaniem abp. Mieczysława Mokrzyckiego, największe wyzwania stojące dziś przed Kościołem. Podczas głównych obchodów 60. rocznicy koronacji cudownej figury Matki Bożej Bardzkiej metropolita lwowski przypomniał, że najpiękniejszym pomnikiem Maryi nie są złote korony ani pamiątkowe tablice, lecz życie przeżywane według Ewangelii.

Przez cały tydzień w Sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej w Bardzie trwają uroczystości upamiętniające 60. rocznicę koronacji najstarszej figury Matki Bożej w Polsce. Już wcześniej biskup świdnicki Marek Mendyk w liście pasterskim zaprosił diecezjan do udziału w jubileuszu, podkreślając, że ma on stać się czasem odnowienia wiary, zawierzenia Maryi oraz wdzięczności za osiem wieków obecności Matki Bożej Bardzkiej pośród wiernych. Punktem kulminacyjnym obchodów, w dzień rocznicy koronacji Eucharystii w sanktuarium przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki, w obecności biskupów z Dolnego Śląska.
CZYTAJ DALEJ

Putin już stracił Krym

2026-07-03 22:00

[ TEMATY ]

Ukraina

Adobe.Stock

Stabilizacja gospodarcza Rosji oraz zdobycie Krymu – to dwa silne filary, na których opiera się reżim Władimira Putina. Rosja już praktycznie straciła Krym, a w wielkim imperium rozkręca się gigantyczny kryzys paliwowy, który może być przyczyną gospodarczego krachu podobnego jak po upadku ZSRR.

Teoretycznie Krym nadal jest kontrolowany przez rosyjskie władze okupacyjne. Ale ta kontrola nie wygląda zbyt dobrze, bo na półwyspie wprowadzono stan wyjątkowy, od kilkunastu dni jest zakaz sprzedaży paliwa dla ludności cywilnej, a w wielu rejonach nie ma prądu, internetu i dostępu do usług bankowych. Brak paliwa zastopował prywatny transport, a więc pojawiają się braki w zaopatrzeniu. Brak prądu, to brak możliwości przechowywania świeżej żywności i brak wody. Przepis na katastrofę jest więc gotowy, a Krym z wielkiego sukcesu Moskwy przeradza się w największy problem dla włodarzy Kremla.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję