Reklama

Diamentowe Gody

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sakrament małżeństwa, który jednoczy w Chrystusie małżonków katolickich, jest dla nich źródłem łaski do wiernego trwania w miłości i wypełniania obowiązków rodzicielskich. Ważnym czynnikiem doskonalenia miłości małżonków i rodziców jest pełny udział w Eucharystii. Szczególną okazją odnowienia się w łasce sakramentu małżeństwa przez udział w Eucharystii są jubileusze… Kościół w specjalnej liturgii składa Bogu dzięki za łaski otrzymane przez jubilatów oraz udziela im błogosławieństwa Bożego na dalsze lata wspólnego życia” (Obrzędy, p.1-2, s. 107).
Legenda pierwszej miłości
„Ja ją kochałem, tak mi się zdaje,
Bo cudną była w szesnastej wiośnie:
Umiała patrzeć na mnie miłośnie
I rwać mi serce w nadziemskie kraje.
A więc w jej oczach pełnych tęsknoty
Tonąłem wzrokiem i tak na jawie
Śniłem o różach, które ciekawie
Ponad jej włosów wybiegły sploty,
Tak że je zrywać ustami chciałem,
I byłbym przysiągł, że ją kochałem!”
Słowa Adama Asnyka mogliby powtórzyć jubilaci złotych i diamentowych godów, które odbyły się w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Żulicach. Jubilaci 50-lecia małżeństwa z roku 2007 i 2008 - 25 par z terenu gminy Telatyn, w tym 9 par z naszej parafii, zostali odznaczeni przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego medalami za długoletnie pożycie małżeńskie. Uroczystość organizowana przez miejscową gminę odbyła się 12 lutego br., a rozpoczęła się od Mszy św. dziękczynnej w kaplicy w Telatynie. Większość Jubilatów była na Mszy św., odnowiła małżeńskie przyrzeczenia i przystąpiła do Komunii św. Dopiero po Mszy św. w miejscowej szkole wójt Edward Suski i starosta powiatu tomaszowskiego Janusz Kowalczyk wręczyli jubilatom prezydenckie odznaczenia. Wspólne 50 lat to symbol wierności i miłości rodzinnej, to dowód wzajemnego zrozumienia istoty związku małżeńskiego, to wzór i piękny przykład dla młodych pokoleń wstępujących w związki małżeńskie. Za zgodność pożycia małżeńskiego, za trud pracy i wyrzeczeń dla dobra swych rodzin założonych przed pół wiekiem, za wychowanie dzieci, za noce przy nich nieprzespane, za cierpienia, łzy, radości, za każdy siwy włos na ich skroniach zostali docenieni przez władze państwowe.
Ze szczególnym wzruszeniem sprawowałem jubileuszową Mszę św.
23 lutego br. w kościele parafialnym w Żulicach dla małżonków Kazimiery i Józefa Krasickich z Telatyna, którzy obchodzili diamentowe gody. Bóg łaskaw, że po 60 latach wspólnego małżeństwa są jeszcze w dobrej kondycji fizycznej, pani Kazimiera niemal w każdą niedzielę uczestniczy we Mszy św., a do niedawna chętnie uczestniczyła w życiu parafialnym. „Życie małżeńskie, zawsze, ale w obecnej sytuacji szczególnie, jest zadaniem bardzo trudnym do zrealizowania. Samo wypełnienie przysięgi małżeńskiej jest niełatwe. Przypomnijmy: miłość (ofiara własnego życia), wierność (współmałżonek zawsze najważniejszy, jedyny), uczciwość (w każdym aspekcie życia, szczerość, prawdomówność) i bycie ze sobą zawsze, w każdej sytuacji, ale szczególnie w trudnych chwilach. Czy możliwe jest zrealizowanie tych ideałów, które składają się na ową jedność, na bycie jednym ciałem i duchem? Bez środków nadprzyrodzonych małżonkowie nie zrealizują zadań wynikających z bycia tą wspólnotą, a cóż dopiero pozostałych obowiązków: rodzicielskich, zawodowych, społecznych” (Guzewicz M., Małżeństwo żyje dzięki Eucharystii, w: wiara.pl). Piszę o tym z myślą o młodych, którzy często zaczynają mieszkać ze sobą „na próbę”, albo tłumaczą się, że ich nie stać materialnie na wesele - wesele na pierwszym miejscu a nie sakrament małżeństwa. A przecież mamy otoczyć troską życie, to małżeńskie i rodzinne również. A bez tych mocy nadprzyrodzonych nie da się tego zrobić. Wszystkim jubilatom, którym przypadło mi w udziale udzielać błogosławieństwa, składam najserdeczniejsze życzenia: wielu łask Bożych, czerstwego zdrowia i doczekania kolejnych jubileuszy. Szczęść Boże!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Gänswein: Benedykt XVI wyciągnął rękę, ale jej nie przyjęli. To straszne…

2026-07-03 21:42

[ TEMATY ]

lefebryści

Grzegorz Gałązka

„Pamiętam, jak Benedykt XVI wielokrotnie mówił mi, że właśnie przy ołtarzu - w centrum naszej wiary - brakuje jedności i pokoju. Musimy zrobić wszystko, aby je odzyskać” - powiedział największemu włoskiemu dziennikowi - Correire della Sera arcybiskup Georg Gänswein, przez dwadzieścia lat prywatny sekretarz Josepha Ratzingera, a obecnie nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich. Odniósł się do pogłębiającego się kryzysu w relacjach z Bractwem św. Piusa X.

Wspominając pontyfikat Benedykta XVI obecny papieski przedstawiciel w Wilnie, podkreślił, że papież bezskutecznie próbował doprowadzić do pojednania już w 2009 roku.
CZYTAJ DALEJ

Putin już stracił Krym

2026-07-03 22:00

[ TEMATY ]

Ukraina

Adobe.Stock

Stabilizacja gospodarcza Rosji oraz zdobycie Krymu – to dwa silne filary, na których opiera się reżim Władimira Putina. Rosja już praktycznie straciła Krym, a w wielkim imperium rozkręca się gigantyczny kryzys paliwowy, który może być przyczyną gospodarczego krachu podobnego jak po upadku ZSRR.

Teoretycznie Krym nadal jest kontrolowany przez rosyjskie władze okupacyjne. Ale ta kontrola nie wygląda zbyt dobrze, bo na półwyspie wprowadzono stan wyjątkowy, od kilkunastu dni jest zakaz sprzedaży paliwa dla ludności cywilnej, a w wielu rejonach nie ma prądu, internetu i dostępu do usług bankowych. Brak paliwa zastopował prywatny transport, a więc pojawiają się braki w zaopatrzeniu. Brak prądu, to brak możliwości przechowywania świeżej żywności i brak wody. Przepis na katastrofę jest więc gotowy, a Krym z wielkiego sukcesu Moskwy przeradza się w największy problem dla włodarzy Kremla.
CZYTAJ DALEJ

11-letni Leonardo dał piłkę Papieżowi: Niech inne dzieci będą szczęśliwe

2026-07-04 17:07

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican edia

Leonardo Derek, chłopiec pochodzący z Ghany, opowiedział Leonowi XIV, jak jego historia zaczęła się na Lampedusie. Stracił mamę, przybył na wyspę sam, płacząc. „Przekazałem Papieżowi piłkę, żeby ją przekazał innemu dziecku. Bo kiedy przybyłem na Lampedusę i płakałem ktoś też mi dał piłkę, abym nie płakał” – powiedział chłopiec Vatican News.

Leonardo, wraz ze swoimi przybranymi rodzicami Walterem Montaną i Marią Eleną Poderati z Palermo, w sobotę rano powitał Leona XIV na brzegu morza na Lampedusie. To wyspa, która była pierwszym europejskim lądem, na którym przed laty stanął chłopiec.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję