W XII edycji Mistrzostw Polski Księży i Kleryków w narciarstwie alpejskim o Puchar Jana Pawła II startowało pięciu kapłanów bielsko-żywieckiej diecezji. Jeden z nich stanął na najwyższym stopniu podium.
21 lutego narciarski stok w Wiśle-Łabajowie już po raz dwunasty stał się miejscem sportowej rywalizacji najlepszych narciarzy spośród duchowieństwa. I choć od lat nazywane są mistrzostwami Polski, wszyscy zawodnicy przyjechali z południowych diecezji naszego kraju: katowickiej, krakowskiej i bielsko-żywieckiej. Do organizowanych przez kapłanów archidiecezji katowickiej zawodów o Puchar im. Jana Pawła II zgłosiło się w sumie 25 uczestników. Najlepszych alpejczyków spośród nich wyłonić miały dwa przejazdy trasą slalomu giganta. Od startu, usytuowanego mniej więcej w połowie stoku, do mety ustawiono w sumie 10 bramek, wyznaczających średnio trudną trasę. O ile w ubiegłym roku można było narzekać na brak śniegu, o tyle tym razem śniegu było aż nadmiar.
Same zawody rozegrano w trzech kategoriach wiekowych: księży młodszych, średnich i najstarszych. Diecezję bielsko-żywiecką reprezentowało pięciu kapłanów: ks. Władysław Nowobilski - proboszcz parafii w Ciscu, który był najstarszym zawodnikiem mistrzostw, ks. Józef Walusiak z Bielska-Białej Komorowic, o. Przemysław Ciesielski OP z Korbielowa, ks. Adam Bieniek z parafii Najświetszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej oraz redaktor „Niedzieli na Podbeskidziu” ks. Piotr Bączek.
Najszybciej w obu przejazdach trasą slalomu przejechał salezjanin z Krakowa ks. Henryk Urbaś. Nasz redakcyjny kolega stanął na najwyższym stopniu podium i zdobył puchar w kategorii średniej. W najmocniej obsadzonej kategorii księży urodzonych przed 1963 r. na trzecim stopniu podium stanął o. Przemysław Ciesielski OP z Korbielowa, na drugim ks. D. Mężyk. Do podium niewiele zabrakło także ks. Adamowi Bieńkowi, który zajął 4. miejsce.
- Myślę, że wszyscy, którzy przyjechali na te zawody traktowali je w duchu rywalizacji olimpijskiej. Wyniki są ważne, ale ważniejszy jest udział - powiedział ks. Piotr Bączek, zdobywca Pucharu Jana Pawła II.
Maria z Dzieciątkiem oraz święte Felicyta i Perpetua
Podczas gdy akta męczeństwa opisują przebieg urzędowego, autentycznego postępowania sądowego w sprawach męczeństwa, to pasje męczenników ukazują męczeństwo z punktu widzenia wiary Chrystusowej. Ich chrześcijańscy autorzy zmierzają ku temu, by opisać ostatnie dni oraz śmierć męczenników, interpretując je z punktu widzenia wiary. W pasjach (opisach cierpień) materiały z akt męczeństwa wzbogacone zostają o informacje dotyczące, np. okoliczności dostania się do niewoli, warunków w więzieniu, charakterystyki osób, opisu kaźni oraz występujących przy tym cudów.
Właściwym celem pasji nie było wierne przekazanie sprawozdania odnośnie do zaistniałego męczeństwa, lecz duchowe zbudowanie wierzących oraz religijne wzmocnienie tych, którzy być może również później będą musieli doznać męczeństwa. Z wielu przekazanych pasji męczenników pierwotnego Kościoła, pasja Perepetui i Felicyty zasługuje na specjalną uwagę. Wprowadza nas ona do miasta Kartaginy, która była kiedyś znamienitą metropolią handlową i głównym miastem rzymskiej prowincji w Afryce.
W ciągu trzech dni liczba przesiedleńców wzrosła z 30 tys. do ponad pół miliona, co stanowi ogromne wyzwanie dla kraju, który wciąż odczuwa skutki niewypłacalności finansowej sprzed kilku lat. Uchodzący Libańczycy mówią, że „bomby ich ścigają”, a sytuacja z każdą chwilą staje się coraz trudniejsza. Pociski nie tylko burzą ściany budynków, ale także łamią serca tych, którzy w nich mieszkają.
Pierwsi przesiedleńcy zdołali znaleźć miejsce w 321 ośrodkach recepcyjnych utworzonych przez rząd, zazwyczaj w szkołach publicznych, wiele osób schroniło się u krewnych i przyjaciół. Swe drzwi otworzyły kościoły i placówki duszpasterskie. Jednak większość uchodźców nadal desperacko poszukuje bezpiecznego rozwiązania.
Prowadząc samochód można również słuchać wartościowych treści
Żyjemy w pośpiechu. Między pracą, domem i kolejnymi obowiązkami trudno znaleźć spokojną chwilę na wartościową lekturę czy modlitwę. Wieczorem brakuje już skupienia, a odkładane książki czekają na lepszy moment, który nie nadchodzi miesiącami.
Tymczasem każdego dnia spędzamy kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt minut w samochodzie – w drodze do pracy, szkoły, na spotkania. Zamiast traktować ten czas jako stracony, można zamienić go w krótkie, codzienne rekolekcje w drodze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.