Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Bp Nitkiewicz do kapłanów: Chrystus nas wybrał i wezwał po imieniu

2018-04-07 18:57

apis / Sandomierz (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

Chrystus nas wybrał, wezwał po imieniu i nadał podobieństwo do samego siebie – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz do kapłanów podczas jubileuszu 200-lecia istnienia diecezji, obchodzonego 7 kwietnia w Sandomierzu. Dziękowano za posługę wszystkich duchownych posługujących w ciągu dwóch wieków oraz modlono się o nowe powołania.

Uroczystą Mszę św. sprawowaną w bazylice katedralnej pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza koncelebrowali bp Edward Frankowski i kapłani sandomierscy.

Zdaniem ordynariusza, obchody tak ważnej rocznicy, jaką jest 200–lecie diecezji, to okazja do umacniania wzajemnych relacji i ukazania szerszej wizji, wykraczającej poza granice parafii, dekanatu czy rejonu duszpasterskiego.

- Chodzi nam dzisiaj szczególnie o wizję naszego kapłaństwa. Zwykle patrzymy na nie w świetle osobistych przeżyć i doświadczeń lub przywołując konkretne osoby naszych współbraci. Taka kazuistyka, skoncentrowana w dodatku na różnych słabościach i cechach osobowych, może nastrajać pesymistycznie, bo przecież nikt z nas nie żyje pod kloszem. Zły ma do nas przystęp. Skupianie się wyłącznie na tym, co negatywne, przesłania to, co najpiękniejsze, że Chrystus nas wybrał, wezwał po imieniu i nadał podobieństwo do samego siebie – mówił hierarcha.

Reklama

- Dlatego dzisiaj pragniemy dziękować za ten dar, dziękować za wszystkich, którzy nas poprzedzili w świętej posłudze i prosić o nowe powołania do służby Bożej – dodał ordynariusz.

Podczas homilii ks. Artur Sepioło, rekolekcjonista z grupy Nowej Ewangelizacji, mówił o konieczności odkrycia na nowo tożsamości kapłana, jako wybranego i posłanego do głoszenia Dobrej Nowiny.

– Kiedy mówimy o naszej tożsamości, musimy sięgnąć do słów Jezusa „Idźcie i głoście”. „Idźcie”: jako kapłani mamy tożsamość ludu w drodze. Oznacza to, że ktoś nas posyła, nie wrzuca jedynie w istnienie, w rzeczywistość parafii. Bóg nas wybrał, przygotował i posyła. Bycie w misji to tożsamość kapłana. Świadomość tego pozwala nam pokonać wiele trudności, bo daje nam pewność, kim jesteśmy i że działamy w imieniu Boga. „Głoście”: Jezus daje nam także drogocenny depozyt, tożsamość Dobrej Nowiny. Otrzymujemy ją po to, aby zanieść drugiemu człowiekowi – mówił rekolekcjonista.

Kaznodzieja podkreślił, że to jubileuszowe świętowanie jest dla każdego z kapłanów doświadczeniem Bożej mocy, która się nie skończyła po 200 latach. Wskazywał, by stało się ono doświadczeniem wezwania, poczucia tożsamości Jezusa, który poszerza serca, który pokazuje swoje działanie i pozwala z ufnością patrzeć w przyszłość.

Po wspólnej modlitwie dalsza cześć spotkania odbyła się w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego. Obchody rocznicowe poprzedziły rekolekcje ewangelizacyjne dla księży, prowadzone przez grupę Nowej Ewangelizacji w sandomierskim Wyższym Seminarium Duchownym.

Na terenie diecezji sandomierskiej aktualnie posługuje 627 kapłanów. W ciągu dwu wieków istnienia diecezji na jej terenie żyło ich ponad 2 tysięcy.

Tagi:
Sandomierz bp Krzysztof Nitkiewicz

Seminaryjna inauguracja

2018-10-10 11:21

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 41/2018, str. IV

Na początku października, tak jak rozpoczęcie roku akademickiego przeżywają studenci, zainaugurowano rok akademicki w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu

Ks. Adam Stachowicz
Inauguracja roku akademickiego w WSD

Dla uczelni to wyjątkowy rok, bo ostatni przed jubileuszem 200 lat. Uroczysta inauguracja rozpoczęła się Mszą św., której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowali: bp Edward Frankowski, księża profesorowie, proboszczowie oraz przełożeni seminariów z sąsiednich diecezji. Obecny był burmistrz Sandomierza Marek Bronkowski, przedstawiciele wyższych uczelni, instytucji państwowych i samorządowych oraz siostry zakonne, przedstawiciele stowarzyszenia przyjaciół WSD oraz pracownicy świeccy.

Bp Nitkiewicz wskazał w homilii na potrzebę rozwijania osobistej relacji z Bogiem. – Największym zagrożeniem dla każdego z nas jest zatrzymanie się na etapie formalnego wyznania wiary w Boga i równie urzędowe podejście do Kościoła. Taka przynależność, bez zaangażowania całego siebie, bez miłości, wyjaławia nasze życie. Robimy wówczas tylko to, co konieczne, tylko to, co arbitralnie uważamy za słuszne. W przypadku kapłana misja duszpasterska staje się zawodem, który można bez problemu zamienić na inny, parafia czy szkoła miejscem wykonywania tej profesji, plebania lub seminarium hotelem, ludzie klientami itd. Za mało w nas pasji, za mało zaangażowania. Może tu jest przyczyna, że nie mamy tylu powołań, ile byśmy chcieli. Może Bóg chce nas skłonić do tego, abyśmy dali z siebie więcej – mówił Biskup.

– Św. Teresa od Dzieciątka Jezus ukazuje zupełnie inną drogę. Ona wpatruje się w ukrzyżowanego Chrystusa, adoruje Jego rany i kocha Go coraz mocniej. Kiedy widzisz, że ktoś naprawdę cię kocha, odpowiedź może być tylko jedna. Św. Teresa kocha i pragnie być miłością w sercu Kościoła. Chce spalać się dla innych, nie pozostawiając niczego dla siebie. Pragnie być przetaczana jak krew w żyłach i tętnicach, żeby docierać do najodleglejszych części ciała (w wymiarze duchowym i geograficznym), aby nie zamarły. Pokłada ufność w Bożym Miłosierdziu, lecz nie chce zawieść Pana Jezusa. To jest jej pierwsze zmartwienie, podstawowy niepokój – podkreślał. – Przyjrzyjmy się teraz naszym relacjom z Bogiem. On przecież nie tylko za nas umarł i zmartwychwstał, nie tylko zgładził grzechy w wodach chrztu i – włączając do Kościoła – uczynił swoimi dziećmi. Bóg nas wybrał i powołał do swojej służby. Ile razy troszczymy się o swoje dobre imię, chcemy być pozytywnie postrzegani? Czy jednak zależy nam na tym, żeby Chrystus był z nas zadowolony? Może nawet mamy świadomość tego, że wielokrotnie nie stanęliśmy na wysokości zadania, że zawiedliśmy Boga i ludzi. Tylko – co z tego wynika? Niewiele. To jest problem każdego za nas, bez wyjątku – dodał Biskup. – Niech ten nowy rok studiów będzie inny dla zarządu seminarium, dla księży profesorów, dla wspólnoty kleryckiej. Niech rozpali we wszystkich wielką miłość do Chrystusa, abyśmy Go już nigdy więcej nie zawiedli – podsumował Ordynariusz Sandomierski.

Po wspólnej modlitwie ks. Rafał Kułaga, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu, podziękował współpracownikom, którzy zakończyli pracę w uczelni, oraz przywitał nowych wykładowców. – Inaugurujemy rok akademicki w szczególnym czasie dla naszego Kościoła partykularnego. Rozpoczął się kolejny etap III Synodu Diecezjalnego, trwa rok duszpasterski, który przypomina, że mamy jeszcze bardziej dostrzegać i otwierać się na dary Ducha Świętego. Odkrycie tych darów oraz prawidłowe ich wykorzystanie prowadzi bowiem do postawy służby. Duch Święty uzdalnia do bycia bezinteresownym darem dla innych – mówił.

Indeksy studentom pierwszego roku wręczył prodziekan Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. Marian Zając. Wykład inauguracyjny pt. „Politechnika Lwowska – symbole katolicyzmu” wygłosił prof. Stanisław Adamczak, emerytowany rektor Politechniki Świętokrzyskiej. Opowiedział barwnie o malowidłach Jana Matejki zdobiących Salę Senatu Politechniki we Lwowie, które dotykają dogmatów wiary, a zarazem nawiązują do takich wynalazków technicznych jak telegraf czy maszyna parowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Święto Niepodległości w Wieluniu

2018-11-13 12:01

Zofia Białas

W tym pięknym jesiennym dniu mieszkańcy Wielunia i Powiatu Wieluńskiego razem uczcili Święto Niepodległości i 100. rocznicę jej odzyskania. Punktualnie w południe, w czasie, kiedy w Warszawie odbywały się oficjalne uroczystości rocznicowe, tak jak wszyscy w Polsce, stanęli na placu Legionów by wspólnie zaśpiewać Hymn Polski, odpowiadając w ten sposób na apel do rodaków „Niepodległa do hymnu” Prezydenta Andrzeja Dudy. Prezydent apelował: Serca wszystkich Polaków zabiją mocniej, kiedy w południe 11 listopada zabrzmią pierwsze takty Mazurka. Zaśpiewajmy razem nasz hymn – hymn Polski Niepodległej!. Hymn śpiewały całe rodziny, a towarzyszyły im biało – czerwone flagi.

Zofia Białas

Kolejną częścią świętowania było uroczyste odsłonięcie tablicy pamięci w holu Starostwa Powiatowego, w którym uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, dyrektorzy placówek kulturalnych i oświatowych i inni zaproszeni goście wraz z prof. Michałem Seweryńskim, Wicemarszałkiem Senatu RP. Odsłaniając tablicę, mieszkańcy Wielunia uczcili synów ziemi wieluńskiej, także tych bezimiennych, którzy oddali życie dla tej, która miała odzyskać wolność po 123 latach niewoli, o czym przypominają zamieszczone na tablicy słowa: W stulecie odzyskania niepodległości, w hołdzie rodakom, w tym synom ziemi wieluńskiej, dla których wolność umiłowanej Ojczyzny była najważniejszym wyzwaniem i dla niej poświęcili swe zdolności, siły i życie.

Zobacz zdjęcia: Święto Niepodległości w Wieluniu

Po odsłonięciu tablicy, uczestnicy uroczystości wraz z pocztami sztandarowymi, które zebrały się pod budynkiem starostwa, przy dźwiękach marsza granego przez orkiestrę strażacką z Kurowa przemaszerowali do kolegiaty wieluńskiej, gdzie została odprawiona Msza św. w intencji Ojczyzny. Celebrowali ją: ks. Jacek Zieliński, ks. Marian Mermer, ks. Jarosław Boral, ks. Janusz Parkitny. Słowo Boże wygłosił ks. senior Marian Stochniałek. Cytując słowa polskich poetów i św. Jana Pawła II mówił o miłości Ojczyzny i o tych, których ta miłość prowadziła do walki o jej wolność. Mszę św. zakończyły słowa Modlitwy za Ojczyznę ks. Piotra Skargi.

Boże, Rządco i Panie narodów

z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać,

a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej,

błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna,

chwałę przynosiła imieniowi Twemu

a sny swe wiodła ku szczęśliwości (…)

Nieodłącznym momentem świętowania tak ważnych jubileuszy w Wieluniu jest zawsze składanie kwiatów pod pomnikiem św. Jana Pawła II. Tak było i teraz w 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Kwiaty składali przedstawiciele wszystkich organizacji społecznych, samorządowych, uczniowie i harcerze, a po odśpiewaniu „Barki” wszyscy w Marszu Niepodległości udali się pod tablice Marszałka Józefa Piłsudskiego i wielunian, którzy polegli w wojnie bolszewickiej, walcząc w obronie wywalczonej niepodległości. Tutaj odbyła się oficjalna część uroczystości. Poprowadził ją Jan Książek – dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Po odśpiewaniu Jeszcze Polska nie zginęła obecni wysłuchali słów wicestarosty Marka Kielera, burmistrza Pawła Okrasy i prof. Michała Seweryńskiego, Wicemarszałka Senatu RP. W pamięci pozostaną zacytowane przez wicestarostę Marka Kielera słowa piosenki Janusza Szczepkowskiego Niepodległa, niepokorna…:

Niepodległa, niepokorna, / Zawsze była, będzie, jest /Uskrzydlona bielą orła, /bije rytmem naszych serc. /Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, / Bo jest nasza, bo jest wolna, /bo na imię Polska ma(…).

Dalsza część uroczystości to składanie biało – czerwonych wiązanek kwiatów pod tablicami pamięci, oraz 100 symbolicznych biało – czerwonych róż przez wybranych mieszkańców Wielunia, odprowadzenie sztandarów i uroczysty polonez w wykonaniu dzieci. Korowód prowadzony przez tańczące dzieci przeszedł na pl. Legionów by wspólnie z harcerzami i młodzieżą z Katolickiego Liceum im. Teodora Kubiny i I Liceum Ogólnokształcącego im Tadeusza Kościuszki przy Ognisku Patriotyzmu śpiewać legionowe pieśni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: prawda, to życie jako dzieci Boże

2018-11-14 10:23

st (KAI) / Watykan

„Nie mówić fałszywego świadectwa, to znaczy żyć jako dzieci Boże, pozwalając, aby w każdym czynie ukazywało się, że Bóg jest Ojcem i że można Jemu zaufać” - powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując cykl na temat Dekalogu Ojciec Święty mówił dzisiaj o ósmym przykazaniu - „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek”. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 10 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał katechizmową definicję ósmego przykazania, stwierdzającą, iż zabrania ono „fałszowania prawdy w relacjach z drugim człowiekiem”. Wskazał, że życie w komunikacji nieautentycznej jest poważnym wykroczeniem, ponieważ uniemożliwia utrzymywanie relacji, a zatem miłość. Dodał, że mówienie prawdy nie oznacza tylko szczerości, czy dokładności i przestrzegł przed wyjawianiem tajemnic osobistych, rodzących plotki i niszczących jedność między ludźmi.

Ojciec Święty podkreślił, że sformułowanie ósmego przykazania odnosi do języka sądowego i przywodzi na myśl sąd Piłata nad Jezusem w godzinie Męki Pańskiej. Stwierdził, iż Jezus swoim sposobem umierania objawia nam Ojca, Jego miłość miłosierną i wierną, a prawda znajduje swoje pełne urzeczywistnienie w osobie samego Jezusa. „W każdym swoim czynie człowiek potwierdza lub zaprzecza tej prawdzie. Od małych sytuacji codziennych po decyzje bardziej wymagające. Ale jest to ta sama logika: logika, której uczą nas rodzice i dziadkowie, gdy nam mówią, byśmy nie kłamali” - zaznaczył papież.

Franciszek przypomniał, że chrześcijanie są powołani, aby swoim sposobem życia świadczyć o Jezusowej prawdzie. Jest ona bowiem cudownym objawieniem Boga, Jego ojcowskiego oblicza i Jego bezgranicznej miłości. „Prawda ta odpowiada ludzkiemu rozumowi, choć go nieskończenie przewyższa, ponieważ jest darem, który zstąpił na ziemię i jest ucieleśniony w Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Ukazują ją ci, którzy do Niego należą i przejawiają Jego postawy” - powiedział Ojciec Święty.

Kończąc swoją katechezę papież powiedział: „Nie mówić fałszywego świadectwa, to znaczy żyć jako dzieci Boga, który nigdy nie zarzecza samemu sobie, nigdy nie mówi kłamstw, żyć jako dzieci Boga pozwalając, aby w każdym czynie ukazywało się, że Bóg jest Ojcem i że można Jemu zaufać. Ufam Bogu, to jest wspaniała prawda, z tego rodzi się bycie prawdziwym a nie kłamcą”.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej katechezie zajmiemy się ósmym słowem Dekalogu: „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek”.

To przykazanie, jak mówi Katechizm – „zabrania fałszowania prawdy w relacjach z drugim człowiekiem” (n. 2464). Życie w komunikacji nieautentycznej jest poważnym wykroczeniem, ponieważ uniemożliwia utrzymywanie relacji, a zatem miłość. Tam gdzie jest kłamstwo, nie ma miłości. A kiedy mówimy o komunikowaniu się między ludźmi, mamy na myśli nie tylko słowa, ale i gesty postawy, a nawet milczenie i uniki. Człowiek mówi tym wszystkim, czym jest i co czyni. Wszyscy żyjemy komunikując się i stale jesteśmy zawieszeni między prawdą a kłamstwem. Ale co to znaczy powiedzieć prawdę? Czy to znaczy być szczerym? Czy może dokładnym? W istocie to nie wystarcza, bo można uczciwie tkwić w błędzie, lub można być dokładnym w szczegółach, ale nie zrozumieć sensu całości. Czasami się usprawiedliwiamy, mówiąc: „Ale powiedziałem, tak, jak czułem!”. Tak, ale dokonałeś absolutyzacji twojego punktu widzenia. Lub: „powiedziałem tylko prawdę!”. Być może, ale ujawniłeś sprawy osobiste lub poufne. Jakże wiele plotek niszczy jedność z powodu niestosowności lub braku delikatności! Co więcej - plotki zabijają, a mówi to w swoim liście św. Jakub apostoł. Plotkarka czy też plotkarz to osoby zabijające, bo język zabija jak nóż, są terrorystami, bo językiem rzucają bombę i uciekają. A to niszczy dobre imię drugiej osoby – oni spokojnie odchodzą. Pamiętajmy: plotkowanie to jakby zabijać.

Ale zatem: co to jest prawda? Jest to pytanie zadane przez Piłata, właśnie wtedy, gdy Jezus, stojąc przed nim wypełniał ósme przykazanie (por. J 18,38). W istocie słowa „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek”, odnoszą się do języka sądowego. Punktem kulminacyjnym Ewangelii jest opis męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa: jest to zatem opis pewnego procesu, wykonania wyroku i bezprecedensowego następstwa.

Jezus przesłuchiwany przez Piłata, mówi: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18,37). I to „świadectwo” Jezus daje poprzez swoją mękę i śmierć. Święty Marek Ewangelista mówi, że „Setnik, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: «Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym»” (15,39). Tak, bo był konsekwentny i swoim sposobem umierania Jezus objawia Ojca, Jego miłość miłosierną i wierną.

Prawda znajduje swoje pełne urzeczywistnienie w osobie samego Jezusa (por. J 14,6), w Jego sposobie życia i śmierci, będącego owocem Jego relacji z Ojcem. On zmartwychwstały daje nam również to życie jako dzieci Boże, posyłając Ducha Prawdy, który świadczy w naszych sercach o tym, że Bóg jest naszym Ojcem (por. Rz 8,16).

W każdym swoim czynie człowiek potwierdza lub zaprzecza tej prawdzie. Od małych sytuacji codziennych po decyzje bardziej wymagające. Ale jest to ta sama logika: logika, której uczą nas rodzice i dziadkowie, gdy nam mówią, byśmy nie kłamali.

Postawmy sobie pytanie: o jakich prawdach świadczą uczynki nas, chrześcijan, nasze słowa i nasze decyzje? Każdy może zadać sobie pytanie: czy jestem świadkiem prawdy czy też kłamcą przebranym za człowieka prawdomównego? Chrześcijanie nie są kobietami i mężczyznami wyjątkowymi. Ale są jednak dziećmi Ojca Niebieskiego, który jest dobry i ich nie zawodzi, umieszczając w ich sercu miłość do braci. Tej prawdy nie głosi się zbytnio słowami. Jest to sposób życia, widoczny w każdym poszczególnym czynie (por. Jk 2,18). Ten mężczyzna jest prawdziwym mężczyzną, ta kobieta jest prawdziwą kobietą i widać, że ona działa prawdziwie, mówi prawdę, to piękny sposób, aby tego doświadczyć.

Prawda to cudowne objawienie Boga, Jego ojcowskiego oblicza i Jego bezgranicznej miłości. Prawda ta odpowiada ludzkiemu rozumowi, choć go nieskończenie przewyższa, ponieważ jest darem, który zstąpił na ziemię i jest ucieleśniony w Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Ukazują ją ci, którzy do Niego należą i przejawiają Jego postawy.

Nie mówić fałszywego świadectwa, to znaczy żyć jako dzieci Boga, który nigdy nie zarzecza samemu sobie, nigdy nie mówi kłamstw, żyć jako dzieci Boga pozwalając, aby w każdym czynie ukazywało się, że Bóg jest Ojcem i że można Jemu zaufać. Ufam Bogu, to jest wspaniała prawda, z tego rodzi się bycie prawdziwym a nie kłamcą. Dziękuję!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem