Reklama

Kalendarze 2019

Stalowa Wola: biskup wraz z wiernymi modlił się za poszkodowanych przez nożownika

2017-10-21 11:17

apis / Stalowa Wola / KAI

Foto-Rabe/pixabay.com

Za duszę osoby, która została zabita oraz za rannych i poszkodowanych w ataku nożownika w galerii handlowej „Vivo” modlił się biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz wraz z wiernymi podczas Eucharystii sprawowanej 21 października w kościele pw. Opatrzności Bożej w Stalowej Woli.

W porannej Mszy św. uczestniczyli kapłani stalowowolskich parafii wraz władzami miasta z prezydentem Lucjuszem Nadbereżnym, oraz licznie zgromadzanymi harcerzami i wiernymi.

Bp Krzysztof Nitkiewicz zwracając się do zebranych podkreślił, by otoczyć modlitwą i solidarnością wszystkich krewnych i przyjaciół ofiar wczorajszego ataku w galerii handlowej.

- Zgromadziliśmy się tutaj, jako wspólnota wiary, nadziei i miłości, która opłakuje naszą siostrę zabitą szaleńczą ręką, jest blisko tych, którzy walczą o życie i zostali poszkodowani – mówił biskup.

Reklama

W swej homilii ordynariusz podkreślił, że rodzące się w takich tragicznych chwilach pytania i wątpliwości mogą znaleźć odpowiedź jedynie w wierze w Boga, który leczy rany.

– Abraham wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów”, mówi św. Paweł w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Jego podeszły wiek, różne przeszkody i wydarzenia zdawały się temu zaprzeczać, ale on wierzył obietnicy danej przez Boga. Pytania i wątpliwości, jakie rodzą się, także z religijnego punktu widzenia wokół wczorajszego szaleńczego ataku są w pełni usprawiedliwione. Nie wiem jednak, czy jesteśmy w stanie udzielić na nie odpowiedzi, szczególnie teraz, kiedy nie opadły jeszcze emocje – mówił biskup.

Zdaniem hierarchy, ewentualne próby wytłumaczenia, czy jeszcze gorzej, pośpieszne oskarżenia, byłyby nie na miejscu.

- A my nie chcemy być banalni i niesprawiedliwi, szczególnie wobec ogromu zła, jakie się dokonało. Jedynym ratunkiem i prawdziwą pociechą pozostaje wiara w Boga, który nas nie opuścił i wybawia złamanych na duchu. Nawet jeśli ta wiara została poddana próbie, trzeba przyjąć postawę biblijnego Abrahama, który „wbrew nadziei” i pomimo przeciwności nie przestał ufać Bogu. Potrzebujemy takiej wiary – wskazywał kaznodzieja.

Biskup podkreślił, że w tej Eucharystii celebrowane jest zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, zwycięstwo obiecane każdemu z nas wierzących.

- On, Syn Boga, który uczynił tyle dobra podczas ziemskiej misji, stał się także niewinną ofiarą, ale nie przestał kochać nawet swoich oprawców. Przez to Pan Jezus jest nam bliski i stanowi odpowiedź Boga na nasze pytania – podkreślał hierarcha.

Ordynariusz zwrócił uwagę na to, że wczorajsze tragiczne wydarzenie wywołało różne reakcje: wzniosłe i szlachetne, ale także małe i podłe.

- Jaką postawę powinniśmy przyjąć my wierzący? Będąc wezwani do patrzenia na wszystko oczami wiary, mamy dążyć do zachowania jedności, gdyż ona jest w tym momencie najważniejsza. Trzeba być jedno we Chrystusie. Czuć się za siebie odpowiedzialni. Tylko bycie blisko siebie, pozwoli odpowiednio zareagować na zło, kiedy jest ono jeszcze w sferze myśli i zamiarów oraz gdy się dokonuje. To postawa osób, które wczoraj powstrzymały napastnika. Być blisko siebie to również unikać samosądów i zemsty. To skłaniać serce ku przebaczeniu, pomimo niewyobrażalnych wymiarów tragedii – wskazywał biskup.

Hierarcha apelował, by na zło odpowiadać miłością, która w przeciwieństwie do odwetu goi rany.

- Musimy unikać reagowania złem na zło. Mamy odpowiadać na nie miłością, gdyż tylko wówczas zostanie w pełni zwyciężone. Miłość goi rany i uzdrawia, nienawiść i chęć odwetu pomnażają ból. Dlatego módlmy się dzisiaj także za sprawcę tragedii, aby odrodził się do nowego życia – apelował bp Krzysztof Nitkiewicz.

20 października w godzinach popołudniowych w Galerii „Vivo” w Stalowej Woli wyniku ataku nożownika jedna osoba straciła życie, zaś kolejne osoby ciężko ranne i poszkodowane zostały przewiezione do szpitali w okolicznych miastach.

Tagi:
modlitwa

Mężczyźni czuwali w Otyniu

2018-12-09 21:34

Kamil Krasowski

Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu 8 grudnia wypełnili sami mężczyźni. Tego dnia po raz pierwszy odbyło się tam modlitewne czuwanie adwentowe.

Karolina Krasowska
W czuwaniu uczestniczyło kilkudziesięciu mężczyzn z naszej diecezji, ale nie tylko

„Adwent po męsku”, bo tak nazywała się ta inicjatywa, zgromadziła mężczyzn nie tylko z naszych okolic, ale również spoza diecezji. W programie spotkania znalazły się: Koronka do Bożego Miłosierdzia, konferencja „Mąż Wiary: Przywódca”, modlitwa o napełnienie darem męstwa i mądrości, Różaniec w intencji małżeństw i rodzin, Msza św. oraz wspólna agapa.

Organizatorem czuwania był ks. Zbigniew Tartak oraz Fundacja Blisko Domu. W czasie konferencji kapłan odniósł się do starotestamentalnej postaci Mojżesza. – Mężczyzna podobnie jak Mojżesz jest powołany do tego, aby mieć bardzo osobistą relację z Panem Bogiem, by Boga słuchać, rozpoznawać Jego wolę, by brać na siebie odpowiedzialność za tych którzy są mu powierzeni i żeby ich tą drogą prowadzić, tak jak to pokazuje Bóg – powiedział organizator spotkania. – Myślą spotkania jest pomoc w odnajdywaniu roli, swojego miejsca i swojej wartości wobec Pana Boga i swojego miejsca w małżeństwie, rodzinie i w życiu.

- Mam dużo dylematów życiowych, różnych spraw, dlatego głównie interesuje mnie ks. Zbigniew Tartak. Chciałbym z nim skonsultować pewne sytuacje życiowe, z którymi się spotykam na co dzień i dowiedzieć jak na nie reagować. Żona wspominała mi, że ks. Zbigniew jest wyjątkowym kapłanem i jednoznacznie wypowiada się na dane tematy – powiedział Wojtek z Poznania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Pierwsza beatyfikacja w kraju muzułmańskim

2018-12-10 16:48

pb (KAI/lexpressiondz.com) / Algier

Beatyfikacja 19 zakonnic i zakonników katolickich, zabitych przez Zbrojną Grupę Islamską (GIA) w latach 1994-96, dokonana 8 grudnia w Oranie, była pierwszą tego typu ceremonią, jaka odbyła się w kraju muzułmańskim. Zwraca na to uwagę algierski dziennik „L’Expression”, ukazujący się w języku francuskim.

screen/tvn24
Beatyfikacja 19 katolickich męczenników z czasów wojny domowej

Jej komentator Saïd Boucetta podkreśla, że było to bezprecedensowe wydarzenie, które otwiera nową kartę w relacjach algiersko-watykańskich. Choć bowiem istnieją formalne stosunki dyplomatyczne między obu stronami, to beatyfikacja nadaje im „wymiar cywilizacyjny”. - Choć bowiem po tego typu relacjach nie można spodziewać się korzyści gospodarczych, to mogą one stanowić bardzo piękny przykład międzyreligijnego pojednania i początek czegoś pasjonującego dla muzułmanów i chrześcijan całego świata - pisze Boucetta.

I choć ta „bardzo optymistyczna wizja może wydawać się komuś utopią”, to 9 grudnia otrzymała konkretną aplikację. Była nią audiencja udzielona przez premiera Ahmeda Ouyahię przedstawicielowi papieża Franciszka, kard. Angelo Becciu, prefektowi Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który dzień wcześniej przewodniczył beatyfikacji. Nie został on przyjęty „w błahych ramach kurtuazyjnej wizyty”, gdyż dopiero co „przewodniczył uroczystości o najwyższym znaczeniu dla Stolicy Apostolskiej w państwie muzułmańskim”. I to nie „pierwszym lepszym”, gdyż Algieria przeszła przez „najgorsze doświadczenia, by w końcu przyjąć za życiową filozofię pojednanie narodowe”.

Zdaniem komentatora obaj rozmówcy zdają sobie sprawę, że ich spotkanie nabiera ważniejszego wymiaru niż dyplomatyczny. Jest „kartą historii, którą Algieria i Watykan piszą razem, stawiając wyzwanie wszelkim ekstremizmom, skądkolwiek pochodzą”.

Boucetta zwraca uwagę, że „spotkanie Ouyahia-Becciu, jak również chrześcijańska uroczystość pod przewodnictwem wysokiego przedstawiciela duchowieństwa nie wzbudziły żadnych negatywnych reakcji w społeczeństwie”. Pokazuje to „determinację Algierczyków w powrocie do swych świeckich punktów odniesienia, naznaczonych tolerancją wobec wszystkich religii”. - Stolica Apostolska bierze tę gościnność Algierczyków za taka, jaką ona jest, czyli szczerą i pozbawioną ukrytych zamiarów. A oprócz Watykanu katolicy całego globu widzą w islamie algierskim dowód na to, że ekstremiści z GIA, ISIS i inni nie mają nic wspólnego z religią Algierczyków - zaznacza komentator.

Według niego beatyfikacja była dla tamtejszych muzułmanów „początkiem żałoby po 19 mężczyznach i kobietach, którzy złożyli swe życie w ofierze, gdyż uważali, że powinni dzielić ból narodu algierskiego, pogrążonego wówczas w ślepym terroryzmie obskurantystów”. To „otwartość ducha” Algierczyków jest wynikiem m.in. wysiłku wydobywania na światło dzienne „autentycznego islamu” przodków. Służy temu „seria tekstów prawnych”, które przeciwdziałają okazywaniu przemocy i wspierają wzajemne współżycie.

Boucetta zapowiada, że ministerstwo spraw religijnych przygotowuje nowelizację ustawy o stowarzyszeniach, której jeden rozdział będzie poświęcony stowarzyszeniom o charakterze religijnym. Przepisy dotyczyć będą zarówno islamu, jak i innych religii. Świadczy to, zdaniem komentatora, o woli władz publicznych, by nie wprowadzać różnić między religiami i wpisać pokojowe współżycie do prawodawstwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ziarno dobra

2018-12-11 13:40

Anna Majowicz

„Wrocław nie strzela” to akcja zainicjowana przez prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, w ramach której w noc sylwestrową nie odbędzie się pokaz sztucznych ogni podczas oficjalnych imprez miejskich. Do inicjatywy pozytywnie odniósł się abp Józef Kupny.

Agnieszka Bugała
Arcybiskup Józef Kupny

Jak zaznacza rzecznik metropolity wrocławskiego, prezydent stolicy Dolnego Śląska poinformował hierarchę o założeniach inicjatywy „Wrocław nie strzela” podczas rozmowy telefonicznej, prosząc o przyłączenie się do niej różnych instytucji Kościoła wrocławskiego. Arcybiskup przychylił się do prośby Jacka Sutryka. – Argumenty, które przywołał prezydent Wrocławia bliskie są metropolicie, bo przede wszystkim należy do nich pragnienie uchronienia zwierząt przed cierpieniem spowodowanym nadmiernym hałasem. Mniejsza ilość fajerwerków to także mniejsza ilość interwencji służb medycznych, spowodowanych niekontrolowanymi wybuchami – mówi ks. Rafał Kowalski, podkreślając, że nie można w tym kontekście bagatelizować sprawy związanej z ochroną życia i zdrowia szczególnie młodych ludzi, którzy często w sposób nieodpowiedzialny posługują się sztucznymi ogniami.

Metropolita dostrzega w inicjatywie realizację wezwań papieża Franciszka z encykliki „Laudato Si”. – Papież zauważa, że główną przyczyną kryzysu ekologicznego jest obsesja na tle konsumpcyjnego stylu życia i ochrona środowiska wiąże się z potrzebą zmiany zachowań każdego człowieka. Nie wystarczą tutaj przepisy i prawa. Zdecydowanie ważniejsze jest kształtowanie nowego sposobu myślenia, które ojciec święty oddaje stwierdzeniem „mniej znaczy więcej” – wyjaśnia ksiądz rzecznik. – Duchowość chrześcijańska uczy wstrzemięźliwości i umiejętności rezygnacji z pewnych zachowań, tym bardziej, jeśli wiemy, że mogłyby one szkodzić nam samym lub otaczającej nas przyrodzie – dodaje, puentując: Ksiądz arcybiskup inicjatywę określił mianem „ziarna dobra”, które z ma tendencję do rozprzestrzeniania się.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem