Reklama

Jestem od poczęcia

Bp ​prof. ​Świerzawski – wybitny duszpasterz i naukowiec, autor 64 książek

2017-10-07 16:12

BP KEP / Warszawa

diecezjasandomierska.pl

Biskup Wacław Świerzawski okazał się Pasterzem prawym i wiernym, godnym imienia Apostoła Jezusa Chrystusa – to słowa papieża Franciszka o zmarłym dziś biskupie seniorze Diecezji Sandomierskiej. Papież napisał je w liście z okazji jubileuszu 25-lecia posługi bp. Świerzawskiego, który obchodzono w kwietniu br. Był on tak aktywny, że wydarzenia z jego życia mogłyby wypełnić biografie kilku osób.

Bp prof. Wacław Świerzawski wielokrotnie podkreślał, że konieczna jest modlitwa o świętość rodzin, katolickie wychowanie młodzieży i dzieci oraz o świętość kapłanów. Zwracał się z prośbą o taką modlitwę szczególnie do chorych, prosił ich o ofiarowanie cierpień w tych intencjach. „Kierownictwo duchowe jest lekarstwem na samotność człowieka” – wskazywał.

Był wybitnym duszpasterzem, otwartym na potrzeby ludzi, zawsze blisko nich, starał się ukazywać nowe horyzonty. Zależało mu na budowaniu Kościoła, który szuka człowieka. Wśród jego licznych inicjatyw można wymienić utworzenie w Diecezji Sandomierskiej m.in. ośrodka Caritas, Domu Samotnej Matki, Ośrodka Katechumenalnego, Domu Rekolekcyjnego w Radomyślu nad Sanem, Katolickiego Dom Kultury Arka w Racławicach oraz Liceum Katolickiego im. św. Jadwigi Królowej w Sandomierzu. W jego działalność duszpasterską wpisuje się także powołanie w swojej diecezji struktur Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Akcji Katolickiej.

Bp Świerzawski to założyciel trzech wspólnot życia konsekrowanego: Wspólnoty Przenajświętszej Trójcy; Wspólnoty Chrystusa Kapłana, Proroka i Króla; Zgromadzenia Sióstr Świętej Jadwigi Królowej Służebnic Chrystusa Obecnego.

Reklama

„Nie zapominajcie w swoich modlitwach o mnie, dotychczasowym pasterzu, który kończy urząd posługiwania w Kościele sandomierskim” - prosił bp Świerzawski przechodząc na emeryturę w 2002 r. Po 10 latach posługi biskupiej w Sandomierzu wskazał II Synod Sandomierski (1996-1999) jako jedno z kluczowych wydarzeń w jego życiu. Na zakończenie synodu - w 1999 r. - do Sandomierza przybył papież Jan Paweł II.

Zmarły biskup senior sandomierski to także wybitny profesor i naukowiec. W 1975 r. został członkiem Komisji Episkopatu Polski ds. Uchwał Soboru Watykańskiego II. Był także przewodniczącym Komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP. Wydawał i redagował Anamnesis - biuletynu komisji, który uczynił ogólnodostępnym pismem z tekstami z dziedziny duszpasterstwa liturgicznego. Bp Świerzawski jest autorem 64 książek i około 1,3 tys. artykułów naukowych i popularnonaukowych z dziedziny teologii liturgii i duchowości.

Biskup prof. Wacław Świerzawski urodził się w Złoczowie (archidiecezja lwowska) 14 maja 1927 roku. Studia teologiczne odbył w Wyższym Seminarium Duchownym we Lwowie. 11 grudnia 1949 r. święceń kapłańskich udzielił mu metropolita lwowski abp Eugeniusz Baziak. Sakrę biskupią otrzymał 28 kwietnia 1992 r. w katedrze sandomierskiej z rąk nuncjusza apostolskiego abp. Józefa Kowalczyka.

„Okazał się on bowiem Pasterzem prawym i wiernym, godnym imienia Apostoła Jezusa Chrystusa. Publicznie wyrażamy mu, więc wyrazy podziękowania i z głębi serca udzielamy Apostolskiego błogosławieństwa, jako rękojmi łaski płynącej z nieba, prosząc jednocześnie o wzajemną modlitwę” – napisał papież Franciszek w liście na 25-lecie posługi bp. Wacława Świerzawskiego, które obchodził w kwietniu br.

Tagi:
biskup Sandomierz

Bp Nitkiewicz napisał „ABC kurialisty, czyli rady starszego kolegi”

2018-06-13 20:11

apis (KAI) / Sandomierz

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego w Sandomierzu w 9. rocznicę nominacji ks. Krzysztofa Nitkiewicza na biskupa sandomierskiego ukazała się jego książka „ABC kurialisty, czyli rady starszego kolegi”. Wzbudziła ona duże zainteresowanie na trwających obecnie w Kielcach Targach Sztuki Sakralnej SacroExpo a także podczas konferencji prasowej dla dziennikarzy mediów ogólnopolskich i regionalnych zorganizowanej 13 czerwca w Sandomierzu.

Artur Stelmasiak

Autor, mający za sobą wieloletnie doświadczenie pracy kurialnej, także w Watykanie, opisał w swej książce strukturę organizacyjną kurii diecezjalnej. Opracowanie to jest swoistym przewodnikiem po świecie kościelnych urzędów i może zainteresować nie tylko przełożonych kościelnych i pracowników kurii, ale też wiernych zagubionych w kurialnych urzędach.

Biskup opisał strukturę organizacyjną kurii diecezjalnej, zwracając przy tym uwagę na fakt, że jej zadaniem jest pomaganie biskupowi w jego misji pasterskiej, a także służenie duchownym, osobom zakonnym i świeckim. „Struktura organizacyjna i procedury wynikające ze świętych kanonów nie mogą nikogo przytłaczać i komplikować życia. Mają bowiem wspólny mianownik, którym jest dobro dusz. Ono stanowi najwyższe prawo: «salus animarum suprema lex». Naszą konstytucją jest Pismo Święte, Tradycja i Magisterium Kościoła” – napisał autor.

Wśród wielu rad, jakie czytelnik może znaleźć w tym przewodniku, są też takie, w których autor ostrzega na przykład przed usiłowaniem wpływania na decyzje władz kościelnych przez osoby do tego nieuprawnione. „W celu przeforsowania własnych zamiarów nie zawahają się one podjąć próby skorumpowania przy pomocy pieniędzy i prezentów. W grę wchodzi także oszustwo. Chociażby zapewniali, że kierują się dobrem Chrystusowej Owczarni, chodzi im nie o owce, ale o ich wełnę. Czasami nie będą się z tym kryli, innym znów razem użyją wyszukanych metod… Pracownik kurii powinien liczyć się z tym, że druga strona może wykorzystać jego dobre serce, bo jak mówi Pan Jezus: synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości” – czytamy w książce.

Na stronach swej publikacji biskup dzieli się doświadczeniem w takich sprawach, jak nabór nowych kurialistów, podnoszenie przez nich kwalifikacji duchowych i zawodowych, metodologia pracy, kultura bycia, a także niektóre zwyczaje, np. kurialna kawa. Zdaniem autora, „kurialiści powinni szczerze informować biskupa o różnych zdarzeniach w diecezji, a także o funkcjonowaniu samej kurii i nie chodzi tutaj o plotki ani o donosicielstwo”.

„Błędne byłoby ukrywanie [przed biskupem] wiadomości, które mogą sprawić mu przykrość albo w celu rozciągnięcia nad kimś parasola ochronnego. Nie ma nic gorszego niż sytuacja, kiedy przełożony dowiaduje się ostatni, w dodatku jeszcze z mediów. Rzetelne informowanie biskupa będzie wyrazem poczucia odpowiedzialności za Kościół partykularny. Umożliwi podjęcie w porę koniecznych działań duszpasterskich oraz innych interwencji” – podkreśla hierarcha.

Książka „ABC kurialisty, czyli rady starszego kolegi” ukazała się nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego w Sandomierzu. Liczy ponad 60 stron. Poszczególne rozdziały opatrzone zostały licznymi interesującymi i zabawnymi ilustracjami, których autorem jest Łukasz Zabdyr.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Arborelius: w Genewie papież może zrobić to samo, co w Lund

2018-06-18 19:10

vaticannews.va / Sztokholm (KAI)

Wizyta papieża w Światowej Radzie Kościołów w Genewie może mieć takie same skutki, co jego udział w obchodach 500-lecia reformacji w Lund w Szwecji – uważa kard. Anders Arborelius. Jako biskup Sztokholmu był on naocznym świadkiem ekumenicznych wydarzeń w Lund. Natomiast jako były luteranin bardzo dobrze potrafi odczytywać przemiany, jakie zachodzą w jego rodzimej wspólnocie.

wikipedia.org

Jego zdaniem obecność papieża na obchodach jubileuszu protestantyzmu miała charakter profetyczny. Franciszek zaistniał tam jako element jednoczący. To samo może się wydarzyć również w Genewie, tylko na szczeblu multilateralnym – uważa kard. Arborelius.

- Wiem, że wielu protestantów uważa, że Ojciec Święty jest ważny również dla nich – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Arborelius. – Jest on de facto symbolem jedności dla wielu protestantów różnych tradycji. Jego osoba, jego przesłanie okazały się czymś profetycznym również dla nas w Szwecji. Jego wizyta w Lund zbliżyła do siebie chrześcijan różnych wyznań. Czujemy się bardziej zjednoczeni, choć oczywiście nadal pozostają rozbieżności w kwestiach dogmatycznych i etycznych. Tym niemniej wiemy, że jesteśmy braćmi i siostrami. Dialog ekumeniczny okazał się wsparciem dla wszystkich naszych Kościołów, które są obecne w środowisku bardzo zsekularyzowanym. W tym świecie, gdzie tak mało jest ludzi, którzy wierzą w Boga, trzeba się jednoczyć.

Franciszek uda się do Światowej Rady Kościołów w Genewie 21 czerwca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gramy z Senegalem!

2018-06-19 07:18

Grzegorz Sowa

Mecz z Senegalem dla polskiej reprezentacji to jedna wielka niewiadoma. Reprezentacja Senegalu prezentuje bardzo wysoki poziom, lecz my również niczym jej nie ustępujemy. Obie drużyny mają piłkarzy na najwyższym, światowym poziomie. Gospodarczo jednak prześcigamy ten piękny kraj o świetlne lata. Senegal to była kolonia francuska, niestety nie jest wciąż zbyt wydolną gospodarką. I choć w ostatnich latach się poprawia, to do naszych osiągnięć mu bardzo daleko. Pomimo faktu, iż Senegal jest najbardziej uprzemysłowionym państwem z krajów byłej Francuskiej Afryki Zachodniej, w miastach wciąż panuje wysokie bezrobocie i bieda.

Lightboxx/fotolia.com

Nigdy nie zapomnę sytuacji, gdy podczas mojej podróży do Senegalu na granicy gambijsko- senegalskiej otoczyła nas grupa dzieci- większość z nich nie prosiła jednak o pieniądze, lecz o kupno piłki futbolowej. Dla wielu młodych chłopaków w Senegalu gra w piłkę na zawodowym poziomie to wielkie marzenie. Marzą głównie o wyjeździe i grze w piłkę w Europie. Europa dla Senegalczyków to "ziemia obiecana" a miejsce na łodzi przemycającej ludzi, płynącej z Afryki lub krajów arabskich do Europy, kosztuje podobno od 2 do 4 tysięcy dolarów. Uzbieranie 2 tysięcy dolarów wydaje się wręcz nierealne. Afrykańskie rodziny są bardzo solidarne. Trzeba pamiętać, że sporo Afrykańczyków pracuje w różnych częściach świata, zwłaszcza w krajach francuskojęzycznych, gdzie mają dużo lepszy start ze względu na język. Więzy rodzinne są bardzo mocne. Senegalczycy bardzo sobie pomagają. Zdarza się, że czasem cała wioska zbiera się na opłacenie przejazdu jednego swojego mieszańca.

Bieda w Senegalu wędruje z północy na południe wraz z piaskiem Sahary, która coraz bardziej wdziera się w głąb kraju. Sieć wodociągowa jest tu rzadkością. Mało kto ma kran w domu. Chociaż zdarzają się wyjątki. Znajdziemy niejeden piękny dom pośród okrągłych domków krytych słomą lub blachą. Co ciekawe sieć telefonii komórkowej jest tu dobrze rozwinięta. Komórkę znaleźć można nawet w buszu. Piękno natury w Senegalu jest okazałe- piękne wybrzeże, niezwykłe baobaby i wonne eukaliptusy oraz kwitnące wszędzie wielobarwne kwiaty robią wrażenie , lecz niestety nigdy nie zrekompensuje panującej tam biedy. Nic dziwnego, że większość Senegalczyków marzy o wyjeździe do upragnionej Europy. Powszechnie panujące przeświadczenie u młodych chłopców o wielkich pieniądzach za grę w piłkę nożną Europie stanowi dla nich niezwykle mobilizujący czynnik do uprawiania tego sportu od maleńkości. Nielicznym udaje się dostać do tego wielkiego futbolowego świata. Jednym z nich jest wielka gwiazda senegalskiej piłki - Sadio Mane, który zrobił niebywałą karierę piłkarską.

Senegalczycy są głodni sukcesów - w tym pięknym państwie wszyscy wciąż pamiętają znakomity turnie w Korei Japonii z 2002 roku, kiedy "Lwy Terangi" dotarły aż do ćwierćfinału turnieju.

Nasz pierwszy grupowy przeciwnik dysponuje wyrównanym składem, a jego największymi gwiazdami są skrzydłowi - wspomniany już Sadio Mane (FC Liverpool) oraz Keita Balde (AS Monaco). Trenerem zespołu jest Aliou Cisse, były zawodnik m.in. francuskiego Paris Saint-Germain a także uczestnik pamiętnego mundialu w Azji.

Choć Senegalczycy mają kilku niezłych napastników, Cisse rzadko decyduje się grać dwójką snajperów. Jego ekipa zazwyczaj gra w formacji 4-5-1, bez klasycznej "dziesiątki" na boisku. Wszyscy trzej środkowi pomocnicy mają raczej za zadanie skutecznie przenosić akcje na skrzydła, by maksymalnie wykorzystać szybkość bocznych pomocników.

Senegal dysponuje młodym składem i tak właśnie jest w formacji obrony. Niewykluczone, że w w meczu z Polakami w bramce stanie 24-letni Andre Gomis, grający we włoskim SPAL. To na niego w ostatnim meczu eliminacji z RPA postawił Cisse, choć we wcześniejszych meczach eliminacji bronili bardziej doświadczeni Abdoulaye Diallo ze Stade Rennes.

Fromacja obronna Senegalu jest mocno obsadzona. Pod koniec eliminacji na prawą flankę wskoczył ledwie 19-letni Moussa Wogue, na co dzień grający w belgijskim KAS Eupen. Jego dobra forma zwiększyła pole manewru selekcjonera, jeśli chodzi o obsadę lewej strony. Może na niej zagrać bowiem grający do tej pory na prawej flance doświadczony Lamine Gassama, były gracz Olympique Lyon, a obecnie tureckiego Alanyasporu.

Nasz rywal z Afryki nie ma także problemu z obsadzeniem środka obrony. Liderem formacji defensywnej jest dobry znajomy Arka Milika i Piotrka Zieilńskiego - Kalidou Koulibaly, który ma pewne miejsce we włoskim SSC Napoli. Jego partnerem jest klubowy kolega Łukasza Teodorczyka z Anderlechtu - rosły Kara. W klubie gra wszystko, o ile tylko jest zdrowy, lecz nawet w przypadku urazu dla trenera Cisse nie będzie to zmartwienie. Do jego dyspozycji pozostaje bowiem Salif Sane z Hannoveru 96 - piłkarz mogący równie dobrze zagrać jako boczny obrońca lub defensywny pomocnik.

Środek pola obsadzony jest zawodnikami grającymi w Premier League. Niekwestionowanym pewniakiem do gry jest Idrissa Gueye, który jest filarem drużyny Evertonu. Mimo zmiany trenera klubowego jego pozycja jest niepodważalna i Gueye gra niemal w każdym meczu. Jego partnerem najprawdopodobniej będzie kapitan reprezentacji Cheikhou Kouyate. Środkowy pomocnik West Hamu United cieszy się zaufaniem Davida Moyesa, a para Gueye-Kouyate w kadrze gra bardzo dobrze od początku pracy Cisse.

Pozostaje pytanie, kto dołączy do nich, jako trzeci środkowy pomocnik. Mocnym kandydatem pozostaje wspomniany wcześniej Salif Sane, z tym, że wówczas na boisku byłoby trzech typowo defensywnych pomocników. Jeżeli Cisse chciałby postawić na atak - wówczas do dyspozycji ma Henriego Saiveta z Newcastle United oraz Badou Ndiaye z Galatasaray.

Największą mocną stroną Senegalczyków są skrzydła i to w atakach bocznymi sektorami boiska z pewnością upatrywać będą swoich szans. Grają tam bowiem najlepsi senegalscy piłkarze - wspomniany wcześniej Sadio Mane, za którego latem zeszłego roku Liverpool FC zapłacił ponad 40 mln euro oraz Keita Balde, kupiony w sierpniu przez AS Monaco za 30 mln euro. Zarówno Mane, jak i Balde są ważnymi zawodnikami swoich klubów. Na topie jest ostatnio zwłaszcza ten pierwszy, zaliczający siedem trafień i pięć asyst w piętnastu spotkaniach tego sezonu.

Największa konkurencja występuje właśnie na pozycji ataku. O miejsce na pozycji napastnika rywalizują Mame Diouf (Stoke City), Diafra Sakho (West Ham United) oraz Moussa Konate (SC Amiens). Do kadry puka też rewelacyjny 19-latek ze Stade Rennes Ismaila Sarr, a w grze o wyjazd na mundial pozostaje znany z francuskich boisk Moussa Sow. Choć 31-letni snajper od jakiegoś czasu gra w słabszej aczkolwiek bogatej lidze ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, to na razie nie odbijało się to na jego skuteczności w drużynie narodowej.

Senegalczycy nie mają w swoich szeregach piłkarza pokroju Roberta Lewandowskiego, lecz nie sposób nie zauważyć, że dysponują bardzo wyrównanym składem, złożonym z piłkarzy z bardzo dobrych europejskich klubów.

Na nasze nieszczęście Senegalczycy zwykli dobrze rozpoczynać wielkie turnieje, dlatego niezwykle ważne będzie, by "Biało-Czerwoni" dobrze zagrali od samego początku. Jeżeli już w fazie początkowej meczu uda się złamać przeciwnika i wprowadzić w jego grę chaos, nasze szanse na zwycięstwo będą rosły. Powszechne jest przeświadczenie, że psychika ma ogromne znaczenie w przypadku afrykańskich drużyn, dlatego tak ważne będzie, by już na początku meczu wyprowadzić naszych rywali z rytmu.

Spotkanie, które zainauguruje mundial zarówno dla Polaków, jak i Senegalczyków odbędzie się 19 czerwca o godzinie 17 na Otkrytie Arenie w Moskwie.

Przypuszczalny skład na mecz z Senegalem:

Szczęsny – Piszczek, Bednarek, Pazdan, Rybus – Błaszczykowski, Krychowiak, Góralski, Grosicki - Zieliński - Lewandowski

albo

Szczęsny – Piszczek, Bednarek, Pazdan, Rybus – Błaszczykowski, Krychowiak, Zieliński, Grosicki – Milik - Lewandowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem