Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Szeroko o misjonarzu Afryki

2018-09-04 13:45

Marian Kałdon
Edycja sandomierska 36/2018, str. II

Łukasz Kalisiak i Mariusz Wołosz
Na wernisażu był obecny ks. Stefan Wylężek

Ponad 60 osób wzięło udział w spotkaniu poświęconym kard. Adamowi Kozłowieckiemu SJ w Londynie

Głównym punktem był wernisaż wystawy zatytułowanej „Kard. Adam Kozłowiecki – misjonarz Afryki”. Został on poprzedzony prelekcją oraz filmem, który powstał dziesięć lat po śmierci Księdza Kardynała w Zambii.

– Zaszczycili nas swoją obecnością ambasador RP Arkady Rzegocki, wysoki komisarz ds. Republiki Zambii w Londynie Muyeba Chikonde, rektor Polskiej Misji Katolickiej ks. Stefan Wylężek, przedstawiciele organizacji polonijnych w Wielkiej Brytanii, jak również władze z Urzędu Marszałkowskiego z Podkarpacia i członkowie fundacji „Serce bez granic” – zaznacza ks. Daniel Koryciński, dyrektor Muzeum kard. Adama Kozłowieckiego w Hucie Komorowskiej.

Reklama

Muyeba Chikonde podkreślał, że Kardynał był nie tylko misjonarzem, który wspierał najuboższych, ale też obywatelem Zambii, który zabiegał o jej niepodległość. – Wystawa prezentowana była w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie dzięki dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wzbudziła ogromne zainteresowanie i wiele osób przybyło, aby ją zobaczyć oraz zapoznać się z postacią Misjonarza Afryki, dokonując wpisu do kroniki, która towarzyszy ekspozycji – dodaje ks. Koryciński. Obecnie wystawę do 16 września można oglądać na Jasnej Górze.

Tagi:
wystawa misjonarz

Powstał komiks o polskim misjonarzu

2018-09-06 09:35

lk, werbisci.pl / Warszawa (KAI)

"The Goodman" (Dobroczyńca) - taki tytuł nosi komiks o o. Marianie Żelazku SVD opublikowany przez wydawnictwo Verbinum. Propozycja dla dzieci i młodzieży powstała z okazji obchodzonej w tym roku setnej rocznicy urodzin polskiego misjonarza, który 56 lat pracował w Indiach.

werbisci.pl

W stulecie urodzin o. Mariana Żelazka, ojca trędowatych w indyjskim mieście Puri, Wydawnictwo Verbinum wydało kolejną pozycję dla dzieci i młodzieży poświęconą misjonarzowi. Do kolorowanki dla dzieci "Czy chcesz być dobrym" dołączył teraz "The Goodman. Komiks o życiu ojca Mariana Żelazka".

Pozycja z ilustracjami Anny Malinowskiej i tekstem Magdaleny Geming przybliża historię życia i powołania o. Żelazka oraz jego kiludziesięcioletnią pracę wśród trędowatych w Indiach.

"W stulecie urodzin ojca Mariana Żelazka pragniemy przybliżyć Ci życie i dzieło tego wielkiego człowieka i misjonarza - napisano we wstępie do komiksu. - Zapraszamy Cię nie tylko do poznania Jego historii, lecz przede wszystkim do zainspirowania się nią. Tak jak już wielu zmieniło się dzięki spotkaniu na swej drodze Ojca Mariana, tak i Ty poczuj się zaproszony do stawania się coraz lepszym... bo jak mawiał Ojciec Marian - nie jest to wcale takie trudne".

"The Goodman. Komiks o życiu ojca Mariana Żelazka" dostępny jest w sklepie internetowym Wydawnictwa Verbinum na stronie www.verbinum.pl

Werbista o. Marian Żelazek urodził się 30 stycznia 1918 r. w Palędziu koło Poznania. Był więźniem niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych w Dachau i Gusen. Zmarł 30 kwietnia 2006 r. w Puri. Za swoją działalność w Indiach, gdzie spędził 56 lat, został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. W Puri nad Zatoką Bengalską objął opieką jedną z kolonii dla trędowatych. Dla swoich podopiecznych zbudował szpital, kuchnię miłosierdzia, szkołę i warsztaty pracy, w których mogą odzyskać wiarę we własne siły i człowieczeństwo. W lutym br. w Puri rozpoczął się proces beatyfikacyjny misjonarza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Stowarzyszenie Wiosna odniosło się do zarzutów

2018-09-20 14:38

dg / Kraków (KAI)

Stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy – napisał Zarząd Stowarzyszenia Wiosna w oświadczeniu odnoszącym się do reportażu Janusza Schwertnera na portalu onet.pl. Publikujemy pełny tekst oświadczenia.

Leszek Ogrodnik

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele WIOSNY,

w związku z publikacją traktującą o pewnych aspektach funkcjonowania naszego Stowarzyszenia, która dzisiaj pojawiła się w portalu Onet.pl, czujemy się w obowiązku odnieść się do tez zawartych w owym artykule i wyjaśnić poruszane w nim kwestie.

Jest nam bardzo przykro, że dla osób wypowiadających się w tekście, praca w WIOŚNIE była trudnym doświadczeniem. Przykro nam również, że artykuł przedstawia wyłącznie opinie osób, które pracę w WIOŚNIE zapamiętały w ten sposób. Wśród opisanych sytuacji były takie, które nie miały miejsca lub ich przebieg był inny niż zostało to przedstawione. Informowaliśmy o tym autora tekstu, niestety nie zdecydował się na przedstawienie naszej perspektywy. Z autorem chcieli również porozmawiać byli i obecni współpracownicy ks. Jacka Stryczka, których opinia na temat pracy z nim jest diametralnie inna. Niestety również ich głos nie został uwzględniony w materiale, przez co nie jest to tekst, który przedstawia pełny i prawdziwy obraz pracy w WIOŚNIE.

Nie chcemy pozostawiać Was z poczuciem, że WIOSNA ma coś do ukrycia. Nasza odpowiedź nie jest również obroną. Jesteśmy głęboko przekonani, a nawet więcej – z własnego doświadczenia po prostu to wiemy – że funkcjonowanie organizacji pozarządowej, która każdego dnia nie tylko stara się jak najlepiej realizować swoje cele społeczne i nieść mądrą pomoc, ale również – zupełnie dosłownie – walczy o finansowe przetrwanie, bywa bardziej skomplikowana i trudniejsza do zrozumienia z zewnątrz niż się to na pozór wydaje.

I stąd potrzeba tego wyjaśnienia.

WIOSNA istnieje od 2001 roku. Jako jedyna organizacja pozarządowa w Polsce o tak dużej skali działania zaczynaliśmy od zera – bez wsparcia z zewnątrz. Budowaliśmy WIOSNĘ siłą naszych pomysłów, zaangażowaniem, energią i pasją. Rozwijaliśmy się, zmienialiśmy się i się uczyliśmy. Z niewielkiej, działającej lokalnie grupy idealistów przeistoczyliśmy się w organizację o strukturze, która pozwala co roku zarządzać kilkunastoma tysiącami wolontariuszy, nieść pomoc kilkudziesięciu tysiącom rodzin i dzieci, inspirować do działania setki tysięcy darczyńców.

Ta zmiana nie dokonała się sama.

Nasz rozwój stał się możliwy dzięki pracy i zaangażowaniu setek ludzi, którzy uznali i przekonali się, że ideały WIOSNY są zbieżne z ich wartościami. Jak każda ważna zmiana, również i ta nie zawsze dokonywała się bez trudności.

W obliczu szczególnie dużego wyzwania stanęliśmy kilka lat temu. Specjaliści nazywają taką sytuację kryzysem wzrostu. WIOSNA stała się zbyt duża i odpowiedzialna za zbyt wiele projektów, by nadal dało się nią zarządzać w sposób, który sprawdzał się, gdy była gronem pasjonatów „grzejących na ideałach”. Okazało się, że część osób, które z konieczności wzięły na siebie ciężar zarządzania, nie do końca były w stanie poradzić sobie w zmieniających się warunkach funkcjonowania Stowarzyszenia. Sam entuzjazm i pasja, przy rosnącej z roku na rok skali działania i stopniu skomplikowania projektów, przestały wystarczać. Równocześnie, reagując na coraz większe potrzeby, zatrudnialiśmy w tym czasie wiele osób, dla których – w ogromnej części – praca w WIOŚNIE była pierwszym kontaktem z rynkową rzeczywistością.

Wiele z tych osób jest z nami do dziś. To wspaniali – wciąż – młodzi ludzie, którzy dzięki WIOŚNIE rozwinęli się i wiele nauczyli. I którzy równie dużo dali jej w zamian. Wśród tych osób były jednak i takie, dla których skala wyzwań i model pracy w WIOŚNIE okazały się zaskoczeniem. Przychodzili do nas z wyobrażeniem, że praca w organizacji pozarządowej, to zajęcie, w którym wystarczy pasja, a wymagania odbiegają od realiów znanych ze świata biznesu. A w WIOŚNIE – przyznajemy to – jest inaczej. Działamy jak każda firma walcząca o wskaźniki, a przy tym co roku walczymy o przetrwanie. Co roku robimy też wszystko, by pomóc jak największej liczbie osób.

Jasne, pewnie czasem chcielibyśmy, żeby było łatwiej. Niestety, w rzeczywistości, w jakiej funkcjonują w Polsce organizacje pozarządowe, to wciąż marzenie, którego realizację trzeba odłożyć na daleką przyszłość.

Nie ukrywamy tego, że mogło dochodzić w WIOŚNIE do sytuacji emocjonalnie trudnych, stresujących i powodujących u pracowników dyskomfort. Każdego, kto tego doświadczył, przepraszamy. Jednocześnie stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy.

Stale pracujemy nad tym, by WIOSNA była coraz lepszym miejscem do pracy. Regularnie pytamy naszych pracowników o to, jak się im pracuje, czego potrzebują i co powinniśmy zmienić, by pracowało im się lepiej.

W 2017 roku dzięki zaangażowaniu ponad 12 tys. Wolontariuszy przekazaliśmy wsparcie ponad 20 tys. potrzebujących rodzin w całej Polsce, a wartość materialna mądrej pomocy przygotowanej przez Darczyńców SZLACHETNEJ PACZKI sięgnęła 54 mln zł. Wierzymy, że tegoroczne edycje SZLACHETNEJ PACZKI i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI przyniosą co najmniej tyle samo radości i pomogą zmienić na lepsze historie życia tysięcy Polaków.

Mamy nadzieję, że publikacja artykułu nie zagrozi kontynuacji naszych programów społecznych. SZLACHETNA PACZKA i AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI są w dobrych rękach oddanych i profesjonalnych pracowników.

Wszystkim, którzy są z nami, Wolontariuszom, Darczyńcom, Pracownikom i Przyjaciołom WIOSNY – serdecznie dziękujemy.

Zarząd Stowarzyszenia WIOSNA

Kraków, 20 września 2018 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: Kard. Tobin nie pojedzie na Synod

2018-09-21 21:28

st (KAI/CNA) / Newark

Arcybiskup Newark w USA, kard. Joseph Tobin ogłosił, że nie będzie uczestniczył w październikowym Synodzie Biskupów o młodzieży i rozeznawaniu powołania. Powodem są obowiązki duszpasterskie w archidiecezji w związku z kryzysem spowodowanym przez nadużycia seksualne duchownych.

„Ten Synod jest wyjątkowo ważnym momentem w życiu Kościoła i byłem zaszczycony, że zostałem mianowany przez Ojca Świętego jako członek tego specjalnego zgromadzenia – napisał purpurat w noszącym dzisiejszą datę liście do katolików swojej archidiecezji. Przypomniał, że tamtejsi wierni cierpią z powodu kryzysu, który wciąż się rozwija. W tej sytuacji nie wyobraża sobie, aby mógł opuścić swoją diecezję na ponad miesiąc. „Po modlitwie i konsultacji napisałem do papieża Franciszka, prosząc go, by zwolnił mnie z uczestnictwa, ale zapewniając go, że mocno popieram cele Synodu i że będę posłuszny temu, co zostanie postanowione” - napisał kard. Tobin. Poinformował też wiernych, że następnego dnia otrzymał list od Ojca Świętego, w którym Franciszek wyraził zrozumienie dla motywów, które powodowały arcybiskupem Newark i zwolnił z obowiązku uczestniczenia w Synodzie.

W latach 1986-2000 arcybiskupem Newark był Theodore McCarrick, wobec którego wysunięto szereg zarzutów o molestowanie seksualne kleryków, a któremu Papież Franciszek w czerwcu b.r. zakazał publicznego sprawowania posługi kapłańskiej, i który 28 lipca zrezygnował z godności kardynalskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem