Reklama

Konkurs Połączyła ich Polska

Idą ku Jasnej Górze

2018-08-08 10:23

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 32/2018, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
Biskup Ordynariusz przed katedrą osobiście witał się z wieloma pielgrzymami

Tradycyjnie od 4 sierpnia wszystkie kolumny Pieszej Pielgrzymki z diecezji sandomierskiej na Jasną Górę już są w drodze. Hasłem przewodnim są słowa: „Wielbi dusza moja Pana”

Dzień przed wyruszeniem pierwszej kolumny w Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu odbyła się narada poświęcona tegorocznej pielgrzymce do Częstochowy. – Obok bp. Krzysztofa Nitkiewicza wzięli w niej udział: koordynator pielgrzymki i jednocześnie kierownik Kolumny Janowskiej – ks. Grzegorz Polak, kierownik Kolumny Sandomierskiej – ks. Marcin Grzyb, kierownik Kolumny Stalowowolskiej – ks. Dominik Bucki i ks. Mariusz Wasil – kierownik Kolumny Ostrowieckiej. Tegoroczna pielgrzymka nawiązuje do obchodzonego jubileuszu 200-lecia utworzenia Diecezji Sandomierskiej. Kolumny będą niosły w związku z tym okolicznościowe bilbordy, natomiast tematyka głoszonych konferencji ma dotyczyć historii Kościoła sandomierskiego – informują organizatorzy spotkania.

Janów rusza jako pierwszy

Piesze pielgrzymowanie z diecezji zostało zainicjowane, gdy jako pierwsi ruszyli, już po raz 36., pątnicy z Janowa Lubelskiego. Pielgrzymi 2 sierpnia zostali tradycyjnie wyprowadzeni przez mieszkańców miasta do pierwszego postoju kolumny. Tam pątnicy rozstali się z bliskimi i z modlitwą oraz pieśnią na ustach ruszyli w stronę sanktuarium na Jasnej Górze.

– Motywem tegorocznego pielgrzymowania są słowa: „Wielbi dusza moja Pana”. Nasze pielgrzymowanie jest uwielbieniem Boga za 200-lat istnienia diecezji, jak również uwielbieniem za wszystkie doświadczenia Bożej łaski. Z radością wyruszamy w jedenastodniową pielgrzymkę, niosąc Boga i Jego błogosławieństwo przez ulice naszej Ojczyzny oraz ciesząc się z jej 100-letniej wolności – zaznacza ks. Grzegorz Polak, kierownik Kolumny Janowskiej.

Reklama

Pielgrzymowanie rozpoczęło się od Mszy św. na placu maryjnym przy sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i Różańcowej. Przewodniczył jej i homilię wygłosił ks. Jacek Beksiński, proboszcz parafii św. Jadwigi w Janowie Lubelskim. W homilii nawiązał do obchodzonego w tym dniu pierwszego czwartku miesiąca.

– Wieczernik był miejscem, gdzie Pan Jezus ustanowił sakrament Eucharystii i kapłaństwa. Stał się także miejscem ustanowienia sakramentu pokuty oraz zesłania Ducha Świętego. Wyjście pielgrzymki w czwartek rozpoczynacie Mszą św., wezwani jesteście do posłuszeństwa prezbiterom, a czas pielgrzymki jest okazją do skorzystania z sakramentu pokuty oraz poddaniem się działaniu Ducha Świętego – zaznaczał kaznodzieja oraz dodał: – Obecnie przeżywamy rok pod hasłem: „Napełnieni Duchem Świętym”. Ducha Świętego trzeba poznać, pokochać i uwielbiać. Niech owoce Ducha Świętego: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie, o których uczy św. Paweł w Liście do Galatów, będą programem dla każdego z was – podkreślał ks. Jacek. Zwracając się do pielgrzymów, mówił: – Wzorem dla was jest Maryja, która pierwsza przyjęła słowo Boże. Nosiła w sobie prawdziwego Syna Bożego, a napełniona Duchem Świętym udała się w pielgrzymce do Elżbiety – puentował. Przed wyruszeniem pielgrzymki ks. Beksiński poświecił nowy krzyż, który pątnicy wzięli na szlak.

Już idą wszyscy

W katedrze sandomierskiej spotkali się uczestnicy pielgrzymowania z Janowa Lubelskiego i Sandomierza. Mszy św. 4 sierpnia przewodniczył i homilię wygłosił bp Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię koncelebrowali opiekunowie duchowi pielgrzymki. Oprócz pątników w Eucharystii uczestniczyli znajomi i rodziny pielgrzymów oraz ci, którzy wcześniej pielgrzymowali, a w tym roku nie mogą iść. Po zakończonej Eucharystii Biskup Ordynariusz wprowadził grupy na pątniczy szlak.

Tego samego dnia Mszą św. w bazylice konkatedralnej w Stalowej Woli rozpoczęło się pielgrzymowanie, które zainicjował bp Edward Frankowski, prosząc o szczęśliwą i bezpieczną drogę dla pielgrzymów. Natomiast kolumna ostrowiecka wyruszyła z kościołów św. Michała Archanioła oraz z NMP Saletyńskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim po porannej Eucharystii sprawowanej przez kapłanów pątników.

Słowo pasterskie

Bp Krzysztof Nitkiewicz w homilii, którą do pielgrzymów wygłosił w katedrze sandomierskiej, wyraził podziw dla podejmujących trud kilkudniowego wędrowania. Przyznał się jednocześnie, że taka decyzja jest trudna i tylko niewielu potrafi ją podjąć. – Mamy inne, priorytetowe obowiązki, których nie potrafimy lub nie możemy komuś delegować. Jesteśmy wygodni, przyzwyczajeni do pewnego komfortu, potrzebujemy tysięcy różnych rzeczy. Idąc w pielgrzymce, bylibyśmy ich z pewnością pozbawieni. Boimy się, że fizycznie i psychicznie nie damy rady. Te usprawiedliwienia można by jeszcze długo mnożyć. One mają swoje podstawy i powinny być brane pod uwagę. Niejednokrotnie wynikają niestety z naszej małej wiary i z egoistycznego spojrzenia na życie. Te same powody powstrzymują nas od czynienia dobra, a przede wszystkim hamują nasz duchowy wzrost, przeszkadzają w lepszym poznaniu siebie i innych. Tymczasem – „Bojowaniem jest żywot człowieka na ziemi” (Hi 7,1). Jest bojowaniem, walką, żeby prawdziwie i w pełni żyć. Ta walka stanowi coś w rodzaju świętego obrzędu mającego zaprowadzić nowy, doskonalszy porządek w naszym sercu i w naszej głowie. Starożytni Rzymianie usprawiedliwiali w ten sposób nawet toczone przez siebie wojny. Nie będziemy posuwali się aż tak daleko, jednak nie możemy chodzić zawsze na skróty, uciekać od wysiłku i ryzyka. Niech ta pielgrzymka będzie dla was drodzy pątnicy taką właśnie batalią o piękniejsze człowieczeństwo na podobieństwo Chrystusa i Jego Matki. Oby nie stała się jedynie epizodem, wzlotem, osiągnięciem jakiegoś pułapu, a potem przez rok będziecie obniżali loty. Dzisiaj wyruszacie w drogę nie tylko dla siebie, ale dla całej naszej diecezji. Zawsze żyjcie i postępujcie w ten sposób. Zawsze bądźcie tak samo pełni zapału i gotowi do poświęcenia. „Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mk 13,13). To są moje życzenia, które kieruje do kapłanów, sióstr zakonnych i świeckich. Do tych życzeń dołączam obietnicę, że będę was odwiedzał na trasie i wspierał, jak tylko się da. Mam jednak prośbę, abyście do waszych pielgrzymkowych postanowień oraz intencji dodali modlitwę o powołania do Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Bardzo ich potrzebujemy! A może właśnie udział w pielgrzymce pomoże komuś podjąć decyzję o wejściu na drogę prowadzącą do kapłaństwa. Prośmy Boga w tej intencji. Stwórzmy koalicję sióstr i braci, koalicję miłości. Od niej zależą losy naszego Kościoła sandomierskiego w roku jubileuszu jego 200-lecia, a także losy Polski i świata – mówił Biskup Ordynariusz.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Święte chwile z mamą w Lourdes

2018-10-16 11:31

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 42/2018, str. IV

We wrześniu grupa parafian z kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia we Wrocławiu wraz ze swoim proboszczem, ks. Janem Adamarczukiem, pielgrzymowała do sanktuarium Matki Bożej w Lourdes

Agnieszka Bugała
Grupa pielgrzymów przed bazyliką w Lourdes

Modlą się, bo czeka ich rozbudowa kościoła. Pielgrzymują do sanktuariów maryjnych, bo wiedzą, że Maryi warto powierzać sprawy najważniejsze. Świątynia poświęcona przez kard. Henryka Gulbinowicza w 1989 r. nie wystarcza już rozrastającej się parafii i wierni, razem ze swoim duszpasterzem, zdecydowali się podjąć trud rozbudowy. Co ważne, rozpoczęli od powierzenia tej sprawy Matce Kościoła – Maryi, która nikomu nie odmawia pomocy. W ubiegłym roku wyruszyli do Fatimy, często pielgrzymują na Jasną Górę, w tym roku, z racji jubileuszu objawień, odwiedzili Lourdes. Organizatorem pielgrzymek parafialnych od wielu lat jest Bogusław Kudas – parafialni pielgrzymi darzą go ogromnym zaufaniem. To on dopiął sprawy wyjazdu na ostatni guzik, dbał o punktualność i bezpieczeństwo grupy. Dobrze podzielone role sprawiły, że ks. Jan mógł rzeczywiście pełnić opiekę duchową nad grupą. I pełnił. Na zakończenie każdej Eucharystii odczytywał modlitwę o rozbudowę kościoła. To wzruszające, gdy kapłan z takim zaufaniem powierza Bogu budowanie kościoła parafialnego: żywego, z ludzi, i materialnego, z cegieł i kamieni. – Boże, Ty z żywych i wybranych kamieni przygotowałeś wiekuistą Świątynię Twojej chwały. Pomnóż w swoim Kościele owoce Ducha Świętego, którego mu zesłałeś, aby lud Tobie wierny rósł w łasce, dojrzewał i włączał się w tworzenie żywej wspólnoty. Pobłogosław naszej parafii podejmującej trud rozbudowy świątyni. Matko Miłosierdzia, módl się za nami – prosił ks. Jan Adamarczuk. Tekst modlitwy złożył w skrzyni intencji modlitewnych w Grocie Objawień. W modlitwie nie był sam. W całej parafialnej grupie panował duch modlitwy. Posługiwali nadzwyczajni szafarze Eucharystii – Wiesław Wasilewski i Adam Jażdżyk. Do Mszy św. służył ministrant Nikodem Jażdżyk, pielgrzymi chętni przygotowali rozważania stacji Drogi Krzyżowej odprawionej w ostatnim dniu na wzgórzu obok bazyliki. W grupie byli chorzy, u Matki szukający pociechy i uzdrowienia. Pokonując trudności i ból włączali swoją ofiarę w intencje wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Franciszek: wystrzegajmy się chrześcijan, którzy ukazują siebie jako surowych i doskonałych

2018-10-16 13:02

st (KAI) / Watykan

Zbawienie jest darem od Pana, daje nam On ducha wolności – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 11,37-41), w którym Pan Jezus, zaproszony przez pewnego faryzeusza na obiad nie obmył rąk przed posiłkiem, wskazując jednocześnie na znaczenie czystości wewnętrznej.

Grzegorz Gałązka

Franciszek podkreślił różnicę między miłością ludu do Jezusa, który poruszał ich serca, a postawą uczonych w Piśmie, saduceuszy, faryzeuszy, którzy poszli za Nim, aby Go przyłapać na błędzie, sami uważając się za „czystych”.

„Byli naprawdę wzorem formalizmu, ale brakowało im życia. Byli - że tak powiem - «nakrochmaleni». Byli sztywni. Ale Jezus znał ich duszę. Byli zgorszeni tym, co czynił Jezus, kiedy przebaczył grzechy, kiedy uzdrowił w szabat. Rozdzierali swe szaty: «Och! Co za skandal! To nie pochodzi od Boga, bo należy czynić tak, jak wskazujemy». Nie dbali o ludzi: interesowali się prawem, przepisami, rubrykami” – powiedział papież.

Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus będąc wolnym wewnętrznie przyjął zaproszenie faryzeusza na obiad. Gdy ten zgorszył się Jego zachowaniem wykraczającym poza reguły, Jezus powiedział: „Wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”. Franciszek zauważył, że Pan Jezus mówił jasno, bez obłudy, dostrzegając, że u faryzeuszy i uczonych w Piśmie pod pozorami doskonałości kryła się demoralizacja i niegodziwość ich wnętrza.

Franciszek przypomniał inne fragmenty Ewangelii, w których Pan Jezus potępiał tych ludzi, jak przypowieść o miłosiernym Samarytaninie lub o ostentacyjnym sposobie poszczenia i dawania jałmużny. Opisuje ich słowem: „obłudnicy”. Ludzi o chciwej duszy, zdolnych do zabijania. Zdolnych do zlecenia morderstwa lub oszczerstwa – jak to czyni się dzisiaj. Papież zauważył, że także dzisiaj płaci się, aby publicznie oczerniać innych. Zaznaczył, że często w tych ludziach, pod pozorami dobra kryje się pewna surowość, duch świata, a nie Jezus Chrystus.

A Jezus nazywa ich nierozumnymi i radzi im, aby otworzyli swoje dusze na miłość, aby weszła do niej łaska. Zbawienie jest bowiem bezinteresownym darem Boga. Nikt nie zbawia się sam – podkreślił Ojciec Święty.

„Uważajcie na rygorystów. Wystrzegajcie się chrześcijan - czy to świeckich, kapłanów, biskupów - którzy prezentują się jako «doskonali», rygoryści. Uważajcie. Nie ma tam Ducha Bożego. Brakuje ducha wolności. I uważajmy na samych siebie, ponieważ powinno to nas prowadzić do zastanowienia się nad naszym życiem. Czy staram się tylko patrzeć na pozory? A nie zmieniam mojego serca? Czy otwieram me serca na modlitwę, na wolność modlitwy, na wolność jałmużny, na wolność uczynków miłosierdzia?” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na Światowy Dzień Misyjny: "Potrzebuje Cię wielu ludzi"

2018-10-16 14:38

st (KAI) / Watykan

Przekazywanie wiary przez zarażanie miłością bez granic to istota misji Kościoła – czytamy w orędziu jakie Franciszek wystosował na Światowy Dzień Misyjny, nazywany także Niedzielą Misyjną. W tym roku przypada ona 21 października.

Archiwum Misyjne

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że bycie pociągniętym i posłanym to dwa poruszenia, które serce, szczególnie młode wiekiem, odczuwa jako wewnętrzne siły miłości, dające życiodajną nadzieję na przyszłość. Zachęcił też młodych, aby nie lękali się Chrystusa i Jego Kościoła, gdyż tam jest skarb wiary, który napełnia życie radością. „Mówię to Wam z doświadczenia: dzięki wierze znalazłem fundament swoich marzeń i siłę, by je zrealizować” – napisał papież.

Stwierdził następnie, że jako członkowie żywego Kościoła, przez sakramenty zastaliśmy włączeni w nurt przeszłych pokoleń świadków. Mądrość starszych i nadzieja młodych uzupełniają się wzajemnie i to dzięki nim Kościół może budować międzypokoleniowe mosty, dzięki którym wiara i miłość stają się czynnikami jego jedności. Przekazywanie wiary, będące istotą misji Kościoła, odbywa się przez zarażanie innych miłością a jej nie można stawiać granic – podkreślił autor przesłania. W tym kontekście zauważył, że każde ubóstwo materialne i duchowe, wszelka dyskryminacja braci i sióstr są zawsze skutkiem odrzucenia Boga i Jego miłości.

W ostatniej części swego orędzia Franciszek podziękował wszystkim strukturom misyjnym, które pomagają młodym złożyć swoje życie jako dar w służbie bliźnim. Na zakończenie przypomniał słowa ze swego tegorocznego przemówienia do chilijskiej młodzieży: „Nigdy nie myśl, że nie masz nic do dania albo że nikogo nie potrzebujesz. Wielu ludzi potrzebuje Ciebie, pomyśl o tym”.



Orędzie na Światowy Dzień Misyjny 2018 r.

Wraz z młodymi nieśmy wszystkim Ewangelię

Drodzy młodzi, pragnę zastanowić się wraz z wami nad misją, którą powierzył nam Jezus. Zwracając się do was, zamierzam zwrócić się do wszystkich chrześcijan, którzy przeżywają w Kościele przygodę swego życia jako dzieci Boże. Tym, co pobudza mnie, by nawiązując dialog z wami mówić do wszystkich, jest pewność, że wiara chrześcijańska pozostaje zawsze młoda, jeśli otwiera się na misję, którą przekazuje nam Chrystus. „Misje odnawiają Kościół” (Enc. Redemptoris missio, 2), napisał św. Jan Paweł II, papież, który tak bardzo kochał młodych i bardzo się im poświęcił.

Okoliczność Synodu, który będziemy obchodzić w Rzymie w październiku, miesiącu misyjnym, daje nam możliwość lepszego zrozumienia w świetle wiary tego, co Pan Jezus chce powiedzieć, wam, młodym ludziom, a przez was wspólnotom chrześcijańskim.

Życie jest misją

Każdy mężczyzna i każda kobieta jest misją i to jest powodem, dla którego żyje na ziemi. Być pociągniętym i być posyłanym to dwa poruszenia, które nasze serce – szczególnie, gdy jest młode wiekiem – odczuwa jako wewnętrzne siły miłości, obiecujące przyszłość i popychające nasze istnienie naprzód. Nikt tak, jak młodzi, nie odczuwa, jak bardzo życie wdziera się i pociąga. Wielkim wyzwaniem jest przeżywanie z radością swej odpowiedzialności za świat. Dobrze znam blaski i cienie bycia młodym, a jeśli myślę o mojej młodości i mojej rodzinie, to przypominam sobie siłę nadziei na lepszą przyszłość. Fakt, że jesteśmy na tym świecie nie wskutek naszej decyzji, pozwala nam domyślać się, że istnieje inicjatywa, która nas uprzedza i sprawia, że ​​istniejemy. Każdy z nas jest powołany do refleksji nad tą rzeczywistością: „Ja jestem misją na tym świecie, i dlatego jestem w tym świecie” (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 273).

Głosimy wam Jezusa Chrystusa

Kościół głosząc to, co darmo otrzymał (por. Mt 10, 8; Dz 3, 6), może dzielić się z wami, młodymi, drogą i prawdą, które prowadzą do sensu życia na tej ziemi. Jezus Chrystus, który dla nas umarł i zmartwychwstał, oddaje się naszej wolności i pobudza ją do poszukiwania, odkrywania i głoszenia tego prawdziwego i pełnego sensu. Drodzy młodzi, nie lękajcie się Chrystusa i Jego Kościoła! W nich jest skarb, który napełnia życie radością. Mówię to wam z doświadczenia: dzięki wierze znalazłem fundament moich marzeń i siłę, by je zrealizować. Widziałem wiele cierpień, wiele ubóstwa oszpecającego twarze wielu braci i sióstr. A jednak dla tych, którzy są z Jezusem, zło jest wyzwaniem, aby kochać coraz bardziej. Wielu mężczyzn i wiele kobiet, wielu ludzi młodych w imię Ewangelii wielkodusznie poświęcało się, czasami aż do męczeństwa, służbie swoim braciom. Z krzyża Jezusa uczymy się Bożej logiki ofiarowania siebie (por. 1 Kor 1,17-25) jako przesłanie Ewangelii dla życia świata (por. J 3, 16). Bycie rozpalonymi miłością Chrystusa pochłania tych, którzy płoną i powoduje rozwój, oświeca i rozpala tych, których kochamy (por. 2 Kor 5, 14). Za przykładem świętych, którzy otwierają nas na szerokie perspektywy Boga, zachęcam was do stawiania sobie w każdych okolicznościach pytania: „Co Chrystus zrobiłby na moim miejscu?”

Przekazywać wiarę aż po krańce ziemi

Również wy, ludzie młodzi, przez chrzest jesteście żywymi członkami Kościoła i wspólnie mamy misję niesienia Ewangelii wszystkim. Wchodzicie w życie. Wzrastanie w łasce wiary przekazywanej nam przez sakramenty Kościoła włącza nas w nurt pokoleń świadków, gdzie mądrość tych, którzy mają doświadczenie, staje się świadectwem i zachętą dla tych, którzy otwierają się na przyszłość. A nowość młodych staje się z kolei wsparciem i nadzieją dla osób będących blisko celu swej podróży. Dzięki współistnieniu różnych grup wiekowych, Kościół w swojej misji buduje mosty międzypokoleniowe, poprzez które wiara w Boga i miłość bliźniego stają się czynnikami głębokiej jedności.

To przekazywanie wiary, będące istotą misji Kościoła, odbywa się zatem przez „zarażanie” miłością, przez co radość i entuzjazm wyrażają nowo odnaleziony sens i pełnię życia. Upowszechnianie wiary przez przyciąganie wymaga serc otwartych, poszerzonych miłością. Miłości nie można stawiać granic: jak śmierć potężna jest miłość (por. Pnp 8, 6). A taka otwartość rodzi spotkanie, świadectwo, głoszenie; rodzi wzajemne dzielenie się w miłości z tymi wszystkimi, którzy są dalecy od wiary, okazują się na nią obojętni, niekiedy niechętni i przeciwni jej. Środowiska ludzkie, kulturowe i religijne wciąż jeszcze nieznające Ewangelii Jezusa i sakramentalnej obecności Kościoła, stanowią najbardziej odległe „krańce ziemi”, do których, od czasu Paschy Jezusa posłani są Jego uczniowie i misjonarze, z pewnością, że zawsze jest z nimi ich Pan (por. Mt 22, 20; Dz 1, 8). Na tym polega to, co nazywamy missio ad gentes. Najbardziej przygnębiającymi peryferiami człowieczeństwa potrzebującego Chrystusa jest obojętność wobec wiary, czy wręcz nienawiść wobec boskiej pełni życia. Każde ubóstwo materialne i duchowe, wszelka dyskryminacja braci i sióstr jest zawsze konsekwencją odrzucenia Boga i Jego miłości.

Najodleglejsze krańce ziemi są dla was dzisiaj, drodzy młodzi bardzo aktualne i zawsze łatwe do „nawigacji”. Świat cyfrowy, sieci społecznościowe, które nas przenikają i osaczają, zacierają granice, niwelują skrajności i odległości, zmniejszają różnice. Wszystko wydaje się w zasięgu ręki, wszystko tak bliskie i bezpośrednie. A jednak bez daru, jakim jest zaangażowanie naszego życia, możemy mieć mnóstwo kontaktów, ale nigdy nie będziemy zanurzeni w prawdziwej komunii życia. Misja aż po najdalsze krańce ziemi wymaga daru z siebie samego, w powołaniu danym nam przez Tego, który nas umieścił na tej ziemi (por. Łk 9, 23-25). Śmiałbym powiedzieć, że dla człowieka młodego, który chce podążać za Chrystusem, niezbędne jest poszukiwanie i akceptacja własnego powołania.

Świadczyć o miłości

Dziękuję wszystkim strukturom kościelnym, które pozwalają wam osobiście spotkać Chrystusa żyjącego w swoim Kościele: parafiom, stowarzyszeniom, ruchom, wspólnotom zakonnym, różnym przejawom posługi misyjnej. Wielu młodych znalazło w wolontariacie misyjnym formę służenia „maluczkim” (por. Mt 25, 40), promując ludzką godność i świadcząc o radości kochania i bycia chrześcijanami. Te doświadczenia kościelne sprawiają, że formacja każdego jest nie tylko przygotowaniem do własnego sukcesu zawodowego, ale rozwija i otacza troską Boży dar, żeby lepiej służyć innym. Te zasługujące na pochwałę formy czasowej posługi misyjnej są owocnym początkiem i, przy rozeznawaniu powołania, mogą wam pomóc w podjęciu decyzji o całkowitym darze samych siebie jako misjonarze.

Z młodych serc zrodziły się Papieskie Dzieła Misyjne, by wspierać głoszenie Ewangelii wszystkim narodom, przyczyniając się do rozwoju ludzkiego i kulturowego wielu ludzi spragnionych Prawdy. Modlitwy i pomoc materialna, które są hojnie ofiarowywane i przekazywane za pośrednictwem Papieskich Dzieł Misyjnych, pomagają Stolicy Apostolskiej w zapewnieniu, aby ci, którzy otrzymują dla zaspokojenia własnych potrzeb, mogli z kolei świadczyć w swoim środowisku. Nikt nie jest tak biedny, by nie mógł dać tego, co ma, ale wcześniej jeszcze tego, kim jest. Chciałbym powtórzyć zachętę, jaką skierowałem do młodych Chilijczyków: „Nigdy nie myśl, że nie masz nic do dania lub że nikogo nie potrzebujesz. Wielu ludzi ciebie potrzebuje, pomyśl o tym. Niech każdy z was pomyśli w swym sercu: wielu ludzi mnie potrzebuje” (Spotkanie z młodymi, Sanktuarium Maipu, 17 stycznia 2018).

Drodzy młodzi, tegoroczny październik – miesiąc misyjny, podczas którego odbędzie się poświęcony wam Synod – będzie kolejną okazją, aby stać się uczniami-misjonarzami, coraz bardziej rozmiłowanymi w Jezusie i Jego misji, aż po najdalsze krańce ziemi. Maryję Królową Apostołów, świętych Franciszka Ksawerego i Teresę od Dzieciątka Jezus, błogosławionego Pawła Mannę, proszę o wstawiennictwo dla nas wszystkich oraz by nam zawsze towarzyszyli.

Watykan, 20 maja 2018 r., w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

Franciszek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem